Konferencja naukowa "Dziedzictwo szlachty a
turystyka"
oraz Zajazd Wysokomazowiecki - z udziałem delegacji Związku Szlachty Polskiej.
Ciechanowiec. 9-10 lipca 2007 r.
.JPG)
Wyższa Szkoła Menedżerska w
Białymstoku i Starostwo Wysokomazowieckie zorganizowały dwa dni atrakcji.
Pierwszego dnia odbyła się sesja naukowa pt. "Tradycje drobnej szlachty a
turystyka". W pałacu w Ciechanowcu, w kojącym chłodzie
klimatyzatorów (upały były
nieznośne) - delegacja Związku Szlachty Polskiej uczestniczyła jako słuchacze w blisko 20 odczytach
poświęconych przeróżnym aspektom szlachectwa w powiązaniu z turystyką.
Część sesyjna trwała od godziny 13:00. Rektor Wyższej Szkoły Menedżerskiej w
Białymstoku powitał imiennie wszystkich gości. Wśród nich szczególnie
serdecznie powitano Związek Szlachty Polskiej w kilku osobach.
.JPG)
Oprócz Prezesa Związku,
Pana Marcina M. Wiszowatego, jako reprezentanta Zarządu Głównego Związku, w konferencji
uczestniczyli Panowie: Łukasz Lubicz-Łapiński (Prezes O/Białystok i
prelegent), p. Adam Pszczółkowski (Członek Zarządu O/Płock i konsultant
genealogiczny) oraz p. Tomasz Jaszczołt (Konsultant Genealogiczny Związku i
prelegent).
Na zaproszenie
organizatorów, w tym Związku Szlachty Polskiej
przyjechali również delegaci szlachty Rzeczypospolitej Wielu
Narodów. Delegacja z Litwy - panowie Kazys Tracevskis z Wilna,
dyrektor pałacu Tyszkiewiczów w Wace Trockiej oddanego w dzierżawę Związkowi
Szlachty Litewskiej, Vladas Vimbaras członek Związku litewskiego z Kowna. Z Białorusi przyjechali
badacze szlachty: Pan Zmicier
Jackiewicz z Mińska i dr Alieksiej Szałanda z Grodna. Ukrainę reprezentowała
młoda doktorantka z Uniwersytetu Lwowskiego - panna Olga Mejer.
Jako
szlacheccy gospodarze - udaliśmy się przed konferencją do gości, aby się
przedstawić i przywitać. Razem zjedliśmy obiad w hotelowej restauracji i udaliśmy się do
Muzeum Rolnictwa im. W. Kluka w Ciechanowcu - miejsca obrad.
Najpierw organizatorzy zaprosili na zwiedzanie skansenu, pełnego typowych chat dworkowych - nazywanych
jeszcze od dawnych czasów - "chatami wiejskimi". W skansenie mieści się
także jedyne w Polsce muzeum pisanek posiadające bogatą kolekcję malowanych
jajek z całego świata.


.JPG)
.JPG)
W otoczeniu sali konferencyjnej
zaprezentowano wystawę zdjęć okolicznych
dworków zorganizowaną przez miejscową szkołę licealną.

.JPG)
Sama sesja obfitowała w bardzo ciekawe wystąpienia. Zapewne największą siłę
rażenia i wrażenia miał referat doktorantki, która
prezentowała kwestie stosunków okolicznego włościaństwa do szlachty i na
odwrót. Sama - włościanka, pracowała przez kilka lat w szkole podstawowej
mieszczącej się we wsi szlacheckiej. Referat był bogato ilustrowany
cytowanymi wierszykami włościańskimi o szlachcie - większość wyjątkowo
wulgarna. Uszy puchły i twarze się rumieniły. Co ciekawe i co podkreślała
prelegentka - szlachta na ogół nie odpowiadała podobnie grubiańskimi
wierszykami. W każdym razie, badaczka nie dotarła do nich.
.JPG)
Inne warte wspomnienia referaty
wygłosili: p. dr Kotowicz-Borowy z Muzeum Szlachty Mazowieckiej (bogato
ilustrowany fotografiami z wypraw etnograficznych na Ukrainę). Na uznanie
zasługuje również "nasz" związkowy referat Pana Ł. Lubicz-Łapińskiego o osadnictwie drobnej
szlachty na Podlasiu okraszony pracowicie wykonanymi mapkami elektronicznymi. Niestety - drugi referat związkowy p. Tomasza Jaszczołta nie został wygłoszony, bowiem pan Tomasz słysząc o komplikacjach
białoruskich gości na granicy - wskoczył do samochodu i popędził odbijać
białoruskich przyjaciół z rąk polskich pograniczników. Z powodzeniem ! Goście tryumfalnie weszli do sali w połowie sesji. Niestety - p. Tomasz
poświęcił czas przeznaczony na swój referat. Chwała mu za to. Szczególnie,
że goście, których przywiózł (ponad 300 km !) okazali się świetnymi
kompanami podczas naszego pobytu, o prawdziwie sarmackich, serdecznych
osobowościach i prawdziwą kopalnią wiedzy o szlachcie białoruskiej.
.JPG)
Wśród innych referatów warto wspomnieć wystąpienie prelegentki z Krakowa,
która skarżąc się na fakt upadku zabytków podworskich
zwróciła uwagę na to, że zabytki te to nie tylko dwory i pałace, ale
również piękne zabudowania gospodarcze, które niszczeją w stopniu
przerażającym i są zapomniane, bo ustawodawstwo nie zalicza ich wszystkich
do substancji zabytkowej. Obejrzeliśmy liczne slajdy wysmakowanych stajni, kurników i obór.
Prelegentki z Wielkopolski pokazały architekturą rezydencyjną liczną w tej
dzielnicy Polski, acz nietypową dla Podlasia, Mazowsza i terenów
drobnoszlacheckich. Wywiązała się żywa dyskusja o dopuszczalności
komercyjnego wykorzystywania dawnych rezydencji bez zwracania uwagi na
ideały i system wartości dawnych właścicieli. Jako przykład fenomenu
podawano Związek Szlachty Polskiej, którzy współtworzą młodzi ludzie z
rodzin szlacheckich wierzący w sens i potrzebę kontynuacji nie tyle i nie
głównie elementów zewnętrznych, ale idei i systemu wartości przodków.
Podczas konferencji nie
brakowało emocji i ciekawych sytuacji.
.JPG)
Sesja zakończyła się około
godziny 19:30. Rektor Wyższej Szkoły Menedżerskiej zamknął obrady,
podziękował uczestnikom i zaprosił na staropolski poczęstunek do dworskiej
karczmy.

Trudno opisać ów poczęstunek. Tak suto zastawionego stołu, uginającego się
pod potrawami nie widzieliśmy dawno. Na stole w Ciechanowcu było wiele potraw
regionalnych, naturalnych, pysznych, nalewki, sękacze, wędliny, trunki - a
wszystko przygotowały Panie zrzeszone w tamtejszej
organizacji regionalnej promującej region i jego kuchnię. Jedzenie - wspaniałe !

Ale nie to było najmilsze. Otóż
- gospodarze zachęcali gości reprezentujących różne władze do wygłoszenia
toastów. Nie jakichś banalnych "na zdrowie" - ale rymowanych. Pierwszy był
poseł RP - Bogucki (oczywiście szlachcic), potem starosta powiatu,
przyszła pora na Prezesa Związku Szlachty. Toast rzekomo bardzo udany. Ocenę pozostawiam
słuchaczom, ale wspaniałe, że tradycja sarmackich toastów w narodzie nie
ginie. Było tak miło, że wróciliśmy do
domu o 1:30 w nocy.

* * *
DRUGI dzień to impreza, którą
można by nazwać "luddyczną", gdyby nie fakt, że nie było tam żadnego ludu, a w
zasadzie wyłącznie drobna szlachta. Pięknie było widzieć, jak przechadzają
się po terenie Muzeum Rolnictwa, wokół pałacu i wśród chat szlacheckich -
panowie w kontuszach i przy szabli. Co wspaniałe - wszystkie władze lokalne
- od posłów z tych ziem , przez starostów po chyba wójtów gmin - wszyscy
przebrani w kontusze i żupany, przy szablach.







Wicestarosta Powiatu Wysokomazowieckiego p. Leszek
Gruchała

Poseł na Sejm RP WPan Jacek Bogucki herbu Krzywda





Drobna szlachta mazowiecka odpiera atak kozacki na pałac w Ciechanowcu
Niekończące się pokazy walk i
pojedynków historycznych, strzelania z muszkietów, nauka szermierki
historycznej, ścinanie głów kapuścianych mieczem (jak Longinus Podbipięta),
pokazy mistrzowskiego ujeżdżania koni, konne pojedynki. Starostwo powiatowe,
przy walnym udziale pana posła Boguckiego organizuje takie
imprezy od trzech lat. Świetna sprawa, że dla władz okolicznych
jest to tak oczywiste i że robią takie rzeczy.
Związek
Szlachty Polskiej miał swoje stoisko w
rzędzie prezentujących różne wytwory lokalne - od chlebów, po sery, nalewki i
miody, koszyki i wiklinę itd. itd. Zaprezentowaliśmy oficjalnie
nowe "Verbum Nobile". Konsultanci Związku, Panowie Łukasz Lubicz-Łapiński
i Adam A. Pszczółkowski - wyłożyli swoje książki o Łapińskich i Chotkowskich. Rozdawaliśmy
zainteresowanym ulotki. Dyżurowaliśmy pod związkowym namiotem na zmianę, z
aktywną i bezcenną pomocą Pana Antoniego Wiszowatego, Członka Zarządu
Oddziału w Białymstoku.
.JPG)
Pojawili się członkowie
Związku z rodzinami. Oczywiście również stała gwardia z dnia poprzedniego -
litewsko-białoruska i Pan Jaszczołt. Miła atmosfera. Sprzedaliśmy pierwsze
egzemplarze nr. 16 "Verbum Nobile" !
Wyjeżdżaliśmy z Ciechanowca pełni wrażeń
około godziny 19:00. Pragnę tu podziękować serdecznie panu Łukaszowi
Lubicz-Łapińskiemu za gościnę i jak zwykle miłe towarzystwo, Pani Agacie
Łapińskiej za cierpliwość, Panu Antoniemu Wiszowatemu za bezcenną pomoc organizacyjną i miłą obecność,
Panu Tomaszowi Jaszczołtowi za wspaniałą nalewkę i świetny wieczór
szlachecki oraz wszystkim członkom Związku Szlachty Polskiej
obecnym w Ciechanowcu !
Marcin Michał Wiszowaty h. Roch
Prezes ZG ZSzP
Fot. A. A. Pszczółkowski, M. M. Wiszowaty.
Powrót
18-07-2007