Czachorowiada
Biuletynik poświęcony Czachorowskim, Czacharowskim etc.

numer 3, 13 lipca 2002 r.

Szanowni Czachorowscy i Czacharowscy!

ciągu jednego roku poszukiwania kontaktów z Czachorowskimi udało się dotrzeć do kilkudziesięciu osób. To jeszcze za mało. Jest nas dużo więcej. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Setki telefonów i listów przyniosły pozytywne rezultaty. Ale jednej osobie trudno dotrzeć do wszystkich Czachorowskich. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc i informowanie wszystkich Czachorowskich (Czacharowskich), których państwo spotkacie lub znacie adres.

Dzięki zaangażowaniu kilku osób i życzliwości p. Stanisława Czachorowskiego z Czachorowa oraz jego najbliższych, udało się nam spotkać na pierwszym zjeździe rodzinnym. Wszyscy wywodzimy się z Czachorowa. Spotkanie w Czachorowie ma więc wydźwięk symboliczny. Udokumentowana historia Czachorowski z Czachorowa sięga połowy XV wieku!!!

Po kilkuletnich poszukiwaniach udało się na razie odtworzyć kilka gałęzi genealogicznych. To głównie dzięki czasochłonnej pracy w archiwach płockich Marka Czachorowskiego z Kamionk i Czachorowskich z Czachorowa. Wiele parafii zostało jeszcze nie opracowanych. Czekają nas wielomiesięczne przesiadywania w archiwach. Ale trud ten jest opłacalny.

Chciałbym, aby przynajmniej w kilku miejsca Polski znajdowały się kopie wszystkich informacji historycznych i geneaologicznych o naszym rodzie (klanie). Zacznijmy od Czachorowa.

Co można zrobić?

Tylko dzięki aktywności wielu Czachorowskich uda się w pełni opracować historię rodu i rozwikłać wszelkie zawiłości genealogiczne. Te poszukiwania nie są łatwe, ale każdy – na miarę swoich możliwości - może przyłączyć się do tego zbożnego dzieła.

Po pierwsze, należy zebrać i spisać wszelkie informację o najbliższej rodzinie, uwzględniając daty narodzin, śmierci, daty ślubów, chrzcin, parafie, miejsca zamieszkania, ukończone szkoły itd. itp.

Po drugie, można udać się do własnej parafii i przejrzeć księgi narodzin, zgonów, ślubów. Należy wynotować wszystkie dane związane z Czachorowskimi, najlepiej w całości przepisać z ksiąg parafialnych. Informacje o chrzestnych czy świadkach ślubu mogą być pomocne w dalszych poszukiwaniach genealogicznych. Wszak na świadków i chrzestnych wybiera się najczęściej kogoś z rodziny.

Po trzecie, można przeglądać książki telefoniczne, różnego typu opracowania historyczne w poszukiwaniu Czachorowskich, także zasoby Internetu oraz robić wypisy z cmentarzy (dane z nagrobków). Z tych okruchów informacji będzie można odtworzyć historię rodu.

Po czwarte, można poszukiwać w archiwach państwowych i diecezjalnych. O ile księgi przechowywane w parafii najczęściej ograniczają się do ostatnich 100 lat, o tyle w archiwach zgromadzone są księgi znacznie starsze. Najwięcej Czachorowskich znaleźć można w diecezji płockiej. Ale migrowali do wszystkich zakątków Polski i warto ich tam poszukiwać. Wiele ciekawych danych można odszukać w Archiwum Akt Dawnych w Warszawie.

Po piąte, warto spisać historię swoich najbliższych, namówić dziadków i babcie do wspomnień. Te dane są najpiękniejsze i najciekawsze. To właśnie będzie „Czachorowskich portret własny”!

Po szóste.... bardzo proszę o przysyłanie wszystkich tych informacji na mój adres. Niech to będzie jedno miejsce gromadzenia danych biograficznych i genealogicznych. A ja ze swej strony postaram się powielić i rozpowszechnić wśród wszystkich zainteresowanych.

Mój nowy adres od września 2002 r.

Stanisław Czachorowski,
ul. Iwaszkiewicza 16 m 22, 10-089 Olsztyn,
tel. kom. 501-528-122,
E-mail: a_czacho@wp.pl

Prace nad książką o historii i genealogii Czachorowskich (w tym Czacharowskich) potrwają jeszcze co najmniej 2-3 lata. Koszt druku zamknie się w kwocie ok. 10-20 tys. złotych (w zależności od formatu i jakości edytorskiej). Druk będzie opłacalny, jeśli znajdzie się co najmniej 200 czytelników, którzy zechcą kupić takie wydawnictwo. Jest to możliwe, gdyż w Polsce jest ponad 1000 Czachorowskich. Być może uda się także znaleźć jakiegoś sponsora.

Na razie proponuję udostępnienie zebranych informacji w dwu formach:

wydruku komputerowego, oprawionego lub zbindowanego,

zapisanie w formie plików tekstowych i graficznych na płycie CD.

Pierwsze rozwiązanie jest stosunkowo drogie, gdyż koszt kilkusetstronicowego wydruku kształtował będzie się w granicach 80-100 zł. Na płycie CD zmieści się znacznie więcej informacji, razem z plikami graficznymi, a koszt zamknie się w granicach 10 zł (razem z programem genealogicznym).

Wypożyczone zdjęcia mogę zeskanować i zapisać w formie elektronicznej. Na jednej płycie CD zmieści się ich bardzo dużo.

Stowarzyszenie rodu Czachorowskich?

Gdyby się okazało, że Czachorowscy zechcą się ze sobą spotykać na zjazdach rodzinnych, wydawać biuletynik, tworzyć stronę www oraz wydać książkę (a może nawet kilka?), wtedy warto się zastanowić nad powołaniem Stowarzyszenia Rodu Czachorowskich. Ród (klan) to wiele powiązanych ze sobą rodzin. Do stowarzyszenia zapraszalibyśmy nie tylko osoby noszące nazwisko Czachorowski czy Czacharowski, lecz także osoby spokrewnione i sympatyzujące.

Myślę także, że stowarzyszenie – jako organizacja pozarządowa posiadająca osobowość prawną – mogłoby pomóc wielu Czachorowskim w organizowaniu rodzinnej agroturystyki (np. „szlacheckich wywczasów”) czy rozwoju drobnej przedsiębiorczości. Być może potrafilibyśmy pomóc sobie nawzajem w znalezieniu pracy. Wszak istotą „klanu” jest wzajemna pomoc i solidarność. A może stać byłoby nas na ufundowanie stypendiów dla młodych Czachorowskich studiujących w różnych częściach Polski?

Sadzę, że istnieją realne szanse na znalezienie dofinansowania na taką działalność w różnych funduszach, w tym w funduszach Unii Europejskiej kierowanych na rozwój środowisk wiejskich.

Ja deklaruje swoją pomoc i doświadczenie. Ale czy znajdą się chętni i czy już dojrzeliśmy do skonsumowania takiej inicjatywy?

Oczywiście, do organizowania zjazdów rodzinnych nie potrzebne nam stowarzyszenie. Wystarczy odrobina chęci. A zatem kiedy i gdzie spotkamy się następnym razem?

Prof. dr hab. Stanisław Czachorowski
(Olsztyn)