Jurij Korzykow (Rudnicki), Połtawa
Książę Jeremi
wraca na Ukrainę
Nowe spojrzenie na postać Jeremiego (Jaremy) Wiśniowieckiego pojawia się na Ukrainie w początku lat 90ch. Lwowski pisarz Jurij Winniczuk publikuje wówczas artykuł “Małorossyjski masochizm”. Pan Winniczuk nie tylko zrewidował ustalone zdanie o Jeremim, ale nawet napisal o "… możliwości odrodzenia ukraińskiego państwa jako monarchii klasycznej z J. Wiśniowieckim na czele." Ale to była tylko hipoteza, nie dość uargumentowana.

Portret Jaremy na połtawskiej wystawie
“Na tle dzikości
narodowej i warcholstwa szlacheckiego w wieku XVII wyróżnia się
bohaterska postać Jeremiego” - pisał jeszcze na początku
XX w. ukraiński historyk Kyrył Boczkarjow z Połtawy. Ale w tym
czasie był on samotny w swoim zdaniu o księciu, którego
wiekszość Ukraińców traktowała (i teraz jeszcze często
traktuje)jako “zdrajcę”, “zażartego wroga ludu
ukraińskiego”.

Herb Połtawy z
czasów Jeremiego
Czasy się zmieniają, co pokazała ekspozycja poświęcona jubileuszowi 1100 lat Połtawy zorganizowana w roku 1999 w Muzeum Historycznym tego miasta. Nie była ona właściwie dedykowana Jeremiemu Wiśniowieckiemu, a jednak jego temat i portret znalazły tutaj swoje miejsce. Kopia portretu Jeremiego, eksponowana w Połtawie, została sporządzona przez malarza Olega Podrezowa. Oryginał pochodzi z galerii Michała Serwacego Wiśniowieckiego. Według biografa Jaremy, Jana Widackiego, portret miał już nie istnieć. Ale on zachował się w Kijowie, w Muzeum Historii Ukrainy. Ten oryginał kupił wybitny ukraiński historyk Aleksander Łazarewski na aukcji, którą zorganizował nowy właściciel zamku w Wiśniowcu.
“Jeremi Wiśniowiecki był synem swego czasu" - mówił dyrektor oddziału nauki Muzeum Historycznego w Połtawie, p. Włodzimierz Moklak - "dlatego nie wolno podchodzić do niego tylko z jednej strony. A jednak był on nie tylko wojownikiem, ale także i budowniczym kraju - i o tym zapominać nie wolno”.

Autor na tle Jaremy
Do tego warto dodać, że
prezentacja filmu p. Jerzego Hoffmana “Ogniem
i Mieczem” w Łubniach (obecnie miasteczko połtawskiego
regionu) pokazała dobitnie, że czasy się zmieniają. Publice
łubieńskiej najbardziej podobał się nie tylko Bohun, ale i
... Jeremi.