Kazimierz Bem
Kielmy na Żmudzi - dzieje zboru i pewnej rodziny.
W 1560 r. z Mazowsza na Litwę przeniósł się młody szlachcic Jan Pawłowicz Grużewski (1540 - 1609) aby zostać namiestnikiem dóbr Mikołaja Czarnego Radziwiłła w Niegniewiczach. W miejscowości tej znajdował się zbór kalwiński i prawdopodobnie pod wpływem tamtejszego księdza Grzegorza Mackiewicza i swego protektora Radziwiłła młody Grużewski porzucił katolicyzm i stał się gorliwym ewangelikiem reformowanym. Jak to określił potem jego potomek Bolesław Grużewski: „Jeżeli w szesnastym wieku, do Protestantyzmu prowadził powszechny ruch wyznaniowy, a wiele rodzin łączyło się do niego, idąc tylko za ogółem, bez głębszych przekonań - u Jana Grużewskiego inny był zupełnie charakter jego wiary w prawdziwą naukę Chrystusową (...) Kiedy najpotężniejsi i najgorliwsi rozkrzewiciele Protestantyzmu na Litwie, jak Kiszkowie, Radziwiłłowie Nieświezcy, Wołłowiczowie, wracali na łono wiary rzymskiej, (...) potomkowie Jana Grużewskiego, w chwilach najzaciętszego prześladowania, nie okazywali najmniejszej słabości czy wahania, w przywiązaniu do potępionej religii, której wyznawcami i obrońcami pozostali do naszych czasów”.
W 1584 r. Jan Grużewski poślubił Zofię Radzymińską, także wyznania reformowanego, a w 1591 r. nabył majętność Kielmy na Żmudzi. Miejscowość ta należała już od ponad kilkudziesięciu lat do rodzin ewangelickich (Hlebowiczów i książąt Sołomereckich), ale zboru w tej miejscowości nie było, a katolicki kościół stał opuszczony. Ostatni katolicki pleban Benedykt Kotarski ( w 1574 r. jeden z siedmiu duchownych na Żmudzi, którzy nie porzucili katolicyzmu) ożenił się i został za to wyklęty przez biskupa żmudzkiego. W 1596 r. do opuszczonego kościoła w Kielmach Jan Grużewski sprowadził pierwszego duchownego ewangelickiego i hojnie go uposażył. Odtąd zaczyna się historia zboru reformowanego w Kielmach. Również w sąsiednich miejscowościach Lalach i Kurtowianach istniały zbory ewangelickie pod patronatem Wnuczków, Kęstortów i Skaszewskich. Ewangelikami była zarówno szlachta jak i okoliczni chłopi.
W Kielmach spokój panował aż do 1606 r., kiedy to kapituła żmudzka wytoczyła Grużewskim proces o zabranie gwałtem kościoła i zażądała jego zwrotu. Sąd ziemski w Rossieniach odrzucił racje katolickie i wydał korzystny wyrok dla Grużewskiego, ale pozwolił na apelację do Trybunału Generalnego, wyraźnie przy tym wyłączając inny sąd - Trybunał duchowny. Jednak nowy pleban katolicki ks. Smółka zignorował to postanowienie i odwołał się do koła duchownego, gdzie otrzymał korzystny dla siebie wyrok. Ostatecznie po licznych prawniczych perypetiach Trybunał Generalny wydał wyrok w pełni popierający Jana Grużewskiego (1608). Jednak jeszcze tego samego dnia dwóch sędziów zmieniło zadnie i wydało wyrok zupełnie przeciwny pierwszemu, uznając roszczenia strony katolickiej. Rozpoczął się istny szał procesów i kontrprocesów. Zmęczony walką Jan Grużewski w 1609 r. oddał kościół katolikom i załamany obrotem spraw zmarł wkrótce potem. Po zmarłym pozostała wdowa, syn Jerzy oraz pięć córek: Dorota księżna Puzynina, Jadwiga księżna Krubska, Katarzyna Pietkiewiczowa, Halszka Hryczyna i Hanna Dunin - Rajecka. Wszyscy jego zięciowie oprócz kniazia Krubskiego byli ewangelikami reformowanymi.
Już w rok pod oddaniu starego kościoła Zofia Grużewska wystawiła tuż obok nowy, drewniany zbór i pochowała w nim swego męża. Młodemu dziedzicowi Kielm Jerzemu Grużewskiemu (1591 - 1651) ksiądz Smółka wytoczył kolejny proces już we wrześniu 1610 r. Kolejna fala procesów zakończyła się w 1614 r., w którym Jerzy Grużewski musiał rozebrać dopiero co wybudowany zbór w Kielmach. Warto również dodać, że w 1628 r. kanonik Smółka doprowadził do upadku zboru w Lalach koło Kielm. Jednak ewangelicyzm w Kielmach istniał dalej, gdyż w 1615 r. Jerzy Grużewski i jego matka Zofia ufundowali nowy, trzeci już zbór reformowany. Obok zboru ufundowano także szkołę. W „sklepach” (piwnicach) nowego kościoła Jerzy Grużewski pochował ciało swego ojca przeniesione z miejsca pierwotnego spoczynku. Zapisy Grużewskich poświadczyli znaczniejsi ewangelicy reformowani z okolic: Jan Czyż, Jarosz książę Żyżemski podkomorzy mozyrski i Matfiey Szwykowski.
W 1618 r. Jerzy Grużewski poślubił Mariannę Samson - Podbereską, przez co wszedł w koligacje z najznamienitszymi rodzinami ewangelickimi na Litwie. Już dziadek macierzysty panny młodej, Melchior Zawisza (zm. 1592), kasztelan witebski, ufundował zbory w Szydłowie i Żejmach. Córkę Dorotę (zm. po 1640) wydał za marszałka brasławskiego Jerzego Samsona - Podbereskiego (zm. 1630), który wzorem teścia utrzymywał zbory reformowane we wszystkich swoich posiadłościach: Kazanhrodku, Muśnikach, Upnikach i Dziewiałtowie. Zmarł bez męskiego potomstwa, a jego posiadłości odziedziczyli trzej zięciowie, wszyscy ewangelicy: Władysław Monwid Dorohostajski, Samuel Szwykowski i właśnie Jerzy Grużewski. Temu ostatniemu przypadł Dziewiałtów, gdzie zbór ufundowali jeszcze w XVI wieku książęta Wiśniowieccy. Po nabyciu Dziewiałtowa Jerzy Samson - Podbereski postanowił zastąpić tamtejszy drewniany kościółek murowanym, ale śmierć przeszkodziła mu w realizacji tych planów. Jego życzenie spełnili wdowa Dorota Zawiszanka i zięć, właśnie Jerzy Grużewski, który stał się w ten sposób patronem dwóch zborów reformowanych na Żmudzi. Nowy kościół stanął w 1638 r. i gmina reformowana w Dziewiałtowie pod patronatem Grużewskich przetrwała do XX wieku.
Chcąc wynagrodzić Jerzemu Grużewskiemu jego zasługi dla kraju, król Zygmunt III Waza nadał mu w dziedziczne lenno w linii męskiej dobra Kurszany. W przywileju królewskim tak o Jerzym Grużewskim czytamy: „(...) a niemniey maiąc wzgląd y miłościwe baczenie na zasługi Urodzonego Jerzego Grużewskiego które on nam Rzeczypospolitey w expedyciach Moskiewskich y Inflantskich, poczty znaczne stawiąc, Roty prowadząc, Kommissie do zapłaty żołnierzom odprawując, z odwagą zdrowia i niemałym uszczerbkiem maiętności swych oddawał y teraz za każdą okazyią oddaawać nie przestaie...”. Kurszany pozostały we posiadaniu rodziny, aż do ostatniej wojny. Zgodnie z nadaniem, przechodziły zawsze na najstarszego syna. W związku z tym ich właściciele pisali się „ordynatami na Kurszanach”.
Za życia Jerzego Grużewskiego nie dochodziło do poważniejszych zadrażnień pomiędzy dziedzicami a klerem katolickim. Po jego śmierci w 1651 r., majątki objęła wdowa Marianna Grużewska (1602 - 1673), która ok. 1666 r. zamieniła dotychczasowy drewniany budynek kościoła w Kielmach na murowany, który przetrwał do dziś. Zakupiła również od swojej kuzynki Zofii z Dorohostajskich Sapieżyny miejscowość Montwidów, gdzie znajdował się kolejny zbór ewangelicko - reformowany. W ten oto sposób patronat i opieka Grużewskich rozciągały się na następujące zbory:
Kielmy i Dziewiałtów, których dzieje są opisane w tym artykule,
Montwidów - założony przez Dorohostajskich, napadnięty przez katolickiego plebana w 1640 r. Przetrwał, zamknięty ostatecznie ok. 1735 r.
Szydłów - ufundowany w 1592 r. przez Zofię Wnuczkową. Bardzo bogato uposażony, posiadał wielu audytorów. W 1669 r. po kosztownym procesie miasto przeszło na własność Billewiczów, którzy chociaż kościoła nie zlikwidowali, to jednak zupełnie się nim nie interesowali. W 1704 r. było tu jeszcze 500 słuchaczy, a patronem był Puttkamer. Jednak w 1754 r. była to już tylko filia kiejdańska i nabożeństwo odbywało się tylko czasami. Zbór upadł wkrótce potem.
Monkiszki - ufundowane w 1630 r. przez Chryzostoma Górskiego jako filiał kielmeński. Pastor dojeżdżał raz na miesiąc. Górscy byli patronami do 1704 r., a gdy „patron umarł, żona wyszła za papieżnika, zjeżdżać więcej nie wolno i sam dom Boży in periculo”. Zbór upadł wkrótce potem.
Gruździe - ufundowany w 1625 r. przez Krzysztofa Gruździa. W 1653 r. katolicy odebrali kościół, który jednak zmuszeni byli oddać. W 1696 r. Burbowie i Prószyńscy spalili go, ale został odbudowany. Upadł ostatecznie w 1715 r.
Okres patronatu Marianny Grużewskiej przypadł na czas bardzo burzliwy i chyba tylko jej energii i przywiązaniu do ewangelicyzmu zawdzięczać mogły zbory znajdujące się pod jej opieką nie tylko przetrwanie, ale i rozwój. Jednak nowy katolicki pleban kielmeński Jerzy Abramowicz, winny już przedtem śmiertelnego pobicia ewangelika, postanowił uprzykrzać, jak tylko mógł, sędziwej patronce życie. Zaczęło się od Żydów, ale gdy Grużewska nie zareagowała i nie wydaliła ich z miasta, do walki z „heretykami” wciągnął świeżo nawróconego siostrzeńca Grużewskich - Pawła Puzynę (co ciekawe, jego dwaj bracia Hieronim i Fryderyk Mikołaj pozostali gorliwymi ewangelikami). Finał tych sporów okazał się tragiczny: 13 kwietnia 1673 r. na udającą się do zboru Mariannę Grużewską napadł tłum mieszkańców Kielm i obrzucił kamieniami jej powóz, w wyniku czego siedemdziesięcioletnia staruszka zmarła jeszcze tego samego dnia. Ciało jej spoczęło koło męża i teściów w wystawionym przez nią kościele.
Jerzy i Marianna Grużewscy mieli ośmioro dzieci: pięć córek i trzech synów. Pierwszy dział majątków nastąpił już w 1666 r., a kolejny po śmierci Marianny. W ich wyniku najstarszy syn Jan otrzymał Kielmy, Mikołaj (zm. 1672) - Dziewiałtów, zaś najmłodszy Krzysztof (zm. 1682), wojski wileński - Montwidów. Młodsi braci umarli bezpotomnie i z czasem ich majątki przeszły na Jana.
Jan Grużewski (zm. 1689), chorąży i podkomorzy żmudzki, już w 1656 r. poślubił księżniczkę Teodorę Ogińską (zm. 1708) kasztelankę trocką. Panna pochodziła z dość nietypowej rodziny: jej ojciec był gorliwym obrońcą prawosławia, a matka Katarzyna z książąt Połubińskich ...ewangeliczką. Rodzeństwo Teodory przeszło na katolicyzm (bracia z prawosławia, a siostry z ewangelicyzmu) i tylko ona jedna pozostała protestantką. Różnica religii nie była przeszkodą w utrzymywaniu dobrych stosunków familijnych i zarówno bracia, jak i siostry Teodory często bywali w Kielmach.
Za życia Jana Grużewskiego nie odnotowano żadnych szczególnych wydarzeń. Uposażył on zbór w Dziewiałtowie i potwierdził zapisy brata Krzysztofa na zbór wileński, chociaż wyszło na jaw, iż testament napisano już po śmierci testatora (!). W małżeństwie z Teodorą podkomorzy żmudzki miał dwóch synów i dwanaście córek, z których tylko jedna była niezamężna. Wszystkie były gorliwymi ewangeliczkami: np. wiele lat później jedna z nich, Joanna Stryjeńska, będzie bardzo zaangażowana w obronę zboru reformowanego w Piaskach Wielkich koło Lublina.
Synowie Jana i Teodory podzielili się majątkiem w ten sposób, że młodszy Marcjan (zm. 1717) dostał Montwidów i Dziewiałtów, a starszy Jakub (zm. 1709), kuchmistrz litewski - Kielmy. Jakub z matką jeszcze w 1695 r. legowali na zbór kielmeński 4000 zł., od której to sumy procenty miały iść na organistę (200 zł), na sieroty ewangelickie „w domu sierockim przy Zborze kielmeńskim zbudowanym” oraz na reperacje kościoła, plebanii i parkanów kościelnych (po 100 zł). Jakub Grużewski po ślubie z Anną Potocką (ostatnią z ewangelickiej linii tego rodu) dostał wraz z nią w spadku patronat zboru w Sidrze (zamknięty w 1839 r.). Stał się więc jednym z głównych protektorów ewangelicyzmu na Litwie.
Tymczasem nadszedł pamiętny dla ewangelików na Litwie rok 1697. Wtedy to dwaj szlachcice spalili zbory w Krasnogaliszkach i w Gruździu, a w grudniu tegoż roku katolicki pleban Lipowski porwał i skatował na śmierć ewangelickiego kaznodzieję ks. Lisieckiego. Król August II nakazał biskupowi ukaranie winnego, lecz sprawa trafiła do Rzymu, gdzie ją umorzono. Sprawa spalonych zborów miała nieco inne zakończenie. Pruszyńskim i Burbom (owym podpalaczom) wytoczono proces przed Trybunałem Wileńskim. Pozwani nie stawili się na rozprawę, co jednak nie miało znaczenia. Trybunał nakazał pozwanym zapłacić 2435 zł odszkodowania, „a jako podpalaczy domów Bożych i znieważających ciała zmarłych” skazano ich na banicję (za obrazę sądu przez niestawiennictwo) i karę śmierci. Ostatecznie doszło jednak do ugody i Grużewski odbudował spalony zborek w Gruździu.
O znaczeniu Grużewskiego dla ewangelicyzmu świadczy fakt, że Jednota litewska powierzała mu pod opiekę coraz to nowe zbory: Szydłów, Szylany, Monkiszki etc. Nic dziwnego, że duchowieństwo katolickie nękało go procesami. Dopóki jednak żył, niczego to nie dawało, był bowiem popularny i poważany przez okoliczną szlachtę. Korzystając więc z walki Stanisława Leszczyńskiego i Augusta II, o tron Polski kiedy przez kraj przewalały się watahy wojsk rosyjskich, saskich i szwedzkich, ktoś usunął Jakuba Grużewskiego ze świata żywych - po prostu zniknął. Jego los pozostał niewyjaśnioną zagadką rodzinną.
Jakub i Anna z Potockich Grużewska (zm. po 1726 r.) mieli siedmioro dzieci: pięć córek i dwóch synów - Jana i Marcjana. Opiekę nad nimi i ich majątkiem sprawował początkowo stryj Marcjan, lecz po jego bezpotomnej śmierci spadła ona w całości na Annę Grużewską. Majątkiem opiekowała się w sposób tak lekkomyślny, że już w 1716 r. dwaj główni wierzyciele: Mikołaj Szemiot i Teodor Stefan Billewicz, wyzuli ją z dóbr i objęli je prawem zastawu. Chociaż obaj byli katolikami, to jednak zbór kielmeński na tym nie ucierpiał, gdyż żonami obydwu były dwie siostry: Ludwika i Helena Grużewskie, szwagierki lekkomyślnej Anny. Co więcej, Ludwika z Grużewskich Szemiotowa (zm. 1744) postanowiła wyremontować walący się kościół w Kielmach. Do tego potrzebna była zgoda biskupa żmudzkiego, który szczęśliwym trafem był krewnym jej męża. Pewna rodzinnych koligacji napisała doń jednak on kategorycznie odmówił. Nie zrażona tym, zwróciła się o interwencję do króla pruskiego. Po jego wstawiennictwie biskup okazał się być mniej pryncypialnym i pozwolił na remont zastrzegając jednak, żeby kościoła w Kielmach nie rozbudowywać.
Ze względu na spalenie pierwszych ksiąg zborowych (1751 r.) trudno powiedzieć, kto należał do zboru w Kielmach i Dziewiałtowie na początku XVIII wieku. Obok Grużewskich byli to zapewne: Mikszewiczowie, Urbanowiczowie, Kiewnarscy, Bogdanowiczowie, Zarembowie oraz całkiem spora liczba okolicznych włościan. O tym jak trudna była sytuacja ewangelików w tym czasie, może świadczyć sprawa panien Billewiczówien. Urodzone z ojca katolika i matki ewangeliczki (Heleny Grużewskiej) wychowywane były w religii matki. Pomimo tego w 1739 r. z rozkazu biskupa żmudzkiego Józefa Karpia zostały porwane i umieszczone w klasztorze, gdzie za wszelką cenę starano się je skłonić do zmiany wyznania. Matce zabroniono się z nimi kontaktować nawet listownie. Załamana rodzina udała się z prośbą o interwencję do króla Prus. Najprawdopodobniej ta interwencja spowodowała ich uwolnienie.
Tymczasem w 1725 r. z nauk powrócił najstarszy z synów Jakuba, kuchmistrz Jan Grużewski (1696 - 1763). Upatrzony na dziedzica przez bezdzietną stryjenkę, odziedziczył Dziewiałtów i Montwidów zakładając dziewiałtowską linię rodziny. Dziewiałtów pozostał w posiadaniu potomków Jana aż do ok. 1795 r., kiedy został sprzedany przez jego wnuka Stanisława Grużewskiego (1783 - 1848), chorążego wiłkomirskiego. Kościół w Dziewiałtowie funkcjonował jako samodzielna placówka aż do 1842 r., a potem pastor dojeżdżał tu tylko okazjonalnie. Grużewscy z tej linii wierni swej ewangelickiej konfesji, na początku XX wieku byli właścicielami następujących majątków: Pilamont, Kurszan, Montwidowa, Johanpola.
Linię z Kielm reprezentował natomiast młodszy brat Jana - Marcjan (1700 - 1775). Powróciwszy do kraju w 1744 r., ożenił się w 1747 r. z Joanną Gintowt - Dziewiałtowską, swą daleką kuzynką, oczywiście ewangeliczką. Pospłacał wierzycieli, podniósł zaniedbaną gospodarkę rolną i ponownie odnowił zbór. W tym czasie do szlacheckich zborowników w Kielmach należały rodziny: Grużewskich, Bernackich, Bythnerów, Budrewiczów, Krzywińskich, Kurnatowskich, Lachnickich, Lukiańskich, Łabuńskich, Mikuliczów, Monkiewiczów, Mysławskich, Olędzkich, Pietraszkiewiczów, Proglubickich, Świdów, Szretterów, Urbanowiczów, Wyrzykowskich i Zarembów.
W 1764 r. biskup żmudzki założył inhibicję na dalszą działalność zboru, czyli po prostu jej zakazał. Zanim sprawa nabrał mocy w sądzie, w 1768 r. Sejm zatwierdził równouprawnienie dysydentów. Jednak jeszcze do końca tego wieku plebani katoliccy procesowali się z dziedzicami Kielm o jakieś zadawnione pretensje. Z tym równouprawnieniem różnie bywało i tak np. w 1783 r. kilkuletni Franciszek Libek, idąc do zboru na nabożeństwo, został porwany i zamknięty na kilka tygodni na plebanii, gdzie zmuszono go do ochrzczenia się. Ówczesny aktor Jednoty (główny adwokat) i parafianin kielmeński Adam Zabiełło wytoczył o to proces katolickiemu plebanowi. Sprawa jednak nie przyniosła faktycznego rozstrzygnięcia, gdyż małego Libka wywieziono w inne miejsce i ślad po nim zaginął.
Po śmierci Marcjana majątkiem podzielili się jego trzej synowie: Jerzy, Jakub i Marcjan (1757 - 1812). Ten ostatni otrzymał majątek Dobikinie. Był dwukrotnie żonaty, najpierw z Zofią Cedrowską (zm. 1805, ewangeliczką), a następnie z Urszulą z Iwaszkiewiczów. Pozostawił jedną córkę Elwirę 1 voto Burbową 2 voto Przeciszewską. Kielmy odziedziczyli Jerzy i Jakub, którzy władali swoją częścią nierozdzielnie. Patronat nad zborem przypadł starszemu Jerzemu (1753 - 1807). Za jego życia do zborowników kielmeńskich należeli: Kurnatowscy, Lachnicy, Lukiańscy, Mikuliczowie, Morawscy, Proglubiccy, Urbanowiczowie, Warukomscy, Wyrzykowscy, Zabiełłowie oraz okoliczni włościanie. Dzięki niemu osiadli w Kielmach rzemieślnicy luterańskiego wyznania otrzymali prawo do odprawiania w kościele raz na jakiś czas swoich nabożeństw. Przywilej ten potwierdził im w 1783 r. Synod Jednoty obradujący w Kiejdanach. Jerzy Grużewski założył też rodzinną bibliotekę, a w 1805 r. podarował Jednocie starą Biblię w języku żmudzkim. W młodości powstaniec kościuszkowski, na starość rolnik i ziemianin, zmarł w Tylży w 1807 r. Rodziny nie założył.
Majątek odziedziczył po nim jego brat Jakub Ernest (1755 - 1829), ożeniony z Dorotą baronówną Osten - Sacken. W tym czasie do zborowników w Kielmach należeli: Cedrowscy, Dreschelowie, Gibsonowie, Kossakowscy, Lukiańscy, Mikuliczowie, Morawscy, Olędzcy, baronowie von Osten - Sacken, Proglubiccy, Samulewiczowie, Schillingowie, Sławonczyńscy, Urbanowiczowie, Wyrzykowscy i Zabiełłowie.
Z czasami Jakuba Ernesta wiąże się dość ciekawa anegdota związana z Grużewskimi i Kielmami. Otóż car Mikołaj I, ożeniony z księżniczką pruską Charlottą, bardzo często odwiedzał krewnych swej małżonki w Tylży, zatrzymując się po drodze w Kielmach. Pewnego razu, gdy car pochwalił wino podane do stołu Jakub Grużewski miał odpowiedzieć: „Mam jeszcze lepsze, Najjaśniejszy Panie”. ”I dla jakiego gościa pan je chowa ?” - zapytał car „Dla króla polskiego” - padła odpowiedź.
Powstanie Listopadowe szybko znalazło oddźwięk na Litwie. Pierwszym, który zorganizował grupę powstańczą, był Juliusz Grużewski (1808 - 1865), syn niedawno zmarłego Jakuba. W marcu 1831 r. na czele oddziału powstańczego zaatakował i zdobył Rossienie na Żmudzi, co było sygnałem do wybuchu Powstania Listopadowego na tych ziemiach. Później usunął się w cień, jednak do końca powstania utrzymywał własnym kosztem pięciusetosobowy oddział powstańczy. Aby znaleźć niezbędne na to środki, sprzedał m. in. słynną kolekcję monet ojca. Po upadku powstania opuścił Litwę, by już nigdy jej nie zobaczyć. Mieszkał w Szwajcarii gdzie działał w organizacjach patriotycznych. Chcąc zachować niezależność materialną, razem z Czapkiem założył w Genewie fabrykę zegarków pod nazwą „Patek i S-ka”. Z czasem przekształciła się ona w jedną z najbardziej ekskluzywnych firm produkujących zegarki pod nazwą „Patek Phillipe”. Podczas Powstania Styczniowego został agentem Rządu Narodowego i do końca życia organizował pomoc dla kolejnej fali uchodźców. Zmarł w Paryżu i tam też został pochowany na cmentarzu Montmarte. Rodziny nie założył.
Za udział w powstaniu groziły surowe represje, ale ponieważ dwaj młodsi bracia Juliusza, Jerzy i Jan udziału w nim nie wzięli (ze względu na wiek), władze carskie „łaskawie” skonfiskowały tylko tę część majątku, która należała by się Juliuszowi, zaś resztę obłożyły „zwyczajną” kontrybucją popowstańczą. Kielmy jednak pozostały w rodzinie. To stosunkowo „łagodne” traktowanie było być może spowodowane interwencją Michała hr. Sałtykowa, który ożenił się z siostrą Grużewskich Ludwiką. Z innych sióstr Dorota poślubiła 1 voto Bazylego Chrystianowicza, carskiego generała, a 2 voto ewangelika Stanisława Mikszewicza, Otylia swego kuzyna Oskara Grużewskiego (z Johanpola), zaś Ewa Aleksandra Kaczanowskiego (katolika).
Kielmy odziedziczył Jan Grużewski (1813-1892). W 1844 r. podarował on zborowi kielmeńskiemu dom z placem na pomieszczenie dla ewangelickich wdów i sierot. Wzorem swoich przodków bardzo aktywnie angażował się w życie Jednoty Litewskiej. W rodzinie wyróżnił się tym, że jako pierwszy od pokoleń wziął sobie za żonę katoliczkę. Panna młoda, Natalia Mikszewicz 1 voto Platerowa, była córką ewangelika i katoliczki, braci miała ewangelików, więc nie czyniła przeszkód w ewangelickim wychowaniu synów (jedyna córka, Zofia Iwanowiczowa, była po matce katoliczką). Również brat Jana, Jerzy Grużewski, dziedzic Podubiś, ożenił się z katoliczką Józefiną Piłsudską (nie posiadali potomstwa).
Jan i Natalia z Mikszewiczów mieli trzech synów: Juliusza (1846 - 1889), Bronisława i Jakuba (1854 - 1885). Ani Juliusz ani Jakub (ożenieni z katoliczkami) nie mieli męskiego potomstwa i zgodnie z ustaleniami rodzinnymi Kielmy odziedziczył Bronisław Grużewski (1846 - 1915). Miał on jednak obowiązek spłacić bardzo hojnie uposażone bratowe, bratanice i siostrę oraz zapłacić ogromne długi braci, co odbiło się fatalnie na stanie gospodarczym majątku kielmeńskiego. Ostatecznie okoliczni ziemianie zawiązali komisję w celu ratowania Kielm. Spowinowacony z Bronisławem Eugeniusz Romer tak go opisuje: „miał rzeczywiście umysł jasny i bystry i nadzwyczajną zdolność do trafnego ujęcia całokształtu interesu, sąd trafny i sprawiedliwy i gdy chodziło o obcych, najlepszym był do rady. (...) Również w pracy społecznej - najpierwszym i najlepszym był do rady; nigdy się nie wymawiał, zawsze był gotów, zawsze czas znalazł, a rada jego była zawsze dobrą”. Ożenił się dość późno ze swoją kuzynką Gabrielą Przeciszewską (jej babką była Elwira Grużewska), katoliczką. Mieli trójkę dzieci: syna Jana (1895 - 1939) oraz dwie córki - Adolfinę (zm. 1941/42) i Zofię Romer (zm. 1988). Zgodnie ze zwyczajem córki były po matce katoliczkami, a syn po ojcu ewangelikiem reformowanym.
W 1903 r. pastorem kielmeńskim został Konstanty Kurnatowski (1878 - 1943) ze znanej ewangelickiej rodziny z litewskiej linii tego rodu. Liczba zborowników w 1912 r. wynosiła około 500 osób, z czego przeważającą część stanowili okoliczni litewscy chłopi. Z dawnej szlachty do zboru należeli: Grużewscy z Kielm i z innych linii (ok. 20 osób), Mikszewiczowie, Kurnatowscy oraz parę innych ziemiańskich rodzin z okolicy.
Pierwsza wojna światowa była prawdziwą katastrofą dla Kielm i tej linii Grużewskich. Miasto kilkakrotnie znajdowało się pod ostrzałem artyleryjskim, przechodził przez nie front, a pod koniec wojny przewalały się przezeń zbuntowane bolszewickie bandy. Przez pewien czas we dworze mieszkały panie Grużewskie, gdyż jedyny syn Jan walczył najpierw w wojsku rosyjskim, a potem polskim. Po wojnie Kielmy znalazły się w niepodległej Litwie. Zbór kielmeński został podporządkowany przez władze litewskie nowemu Konsystorzowi w Kownie utworzonemu po pozostaniu Wilna w granicach Polski. Jego wiceprezydentem został pastor Kurnatowski, który po śmierci pastora Michała Jastrzębskiego w 1938 r. został też przewodniczącym konsystorza w Wilnie. Miało to zapoczątkować zbliżenie nie tylko między Jednotą Kowieńską i Wileńską, ale także między Konsystorzami w Warszawie i Wilnie. Niestety, nadzieje te zniweczyła wojna. Konstanty Kurnatowski zmarł na wygnaniu w Hanowerze (jego siostrę Helenę, 1864 - 1941, poddano eutanazji). Pastorem w Kielmach został jego bratanek Witold (1897 - ?).
Jan Grużewski przez całe lata nie mógł wrócić do Kielm. Jako oficerowi polskiego wojska groziła mu kara śmierci. Dopiero w 1938 r., gdy ułożyły się stosunki polsko - litewskie, pozwolono mu wrócić do rodzinnego majątku. Poległ w 1939 r., walcząc w obronie Warszawy. Jego grobu nigdy nie odnaleziono. Na nim wygasła męska linia potomków Marcjana (1700 - 1775), tzw. „linia kielmeńska”.
Oficjalnymi właścicielkami Kielm były teraz siostry Adolfina i Zofia Grużewskie. W 1941 r. zostały zesłane na Syberię, gdzie z wycieńczenia zmarły Adolfina i jej matka. Zofii udało się zbiec do Indii, skąd razem z armią gen. Andersa przedostała się do Anglii, gdzie po wielu latach wyszła za mąż za swego kuzyna Stanisława Romera. Zmarła w Londynie w 1988 r. Tym samym dobiegła końca trzystupięćdziesięcioletnia obecność Grużewskich w Kielmach. Dziś w dawnym dworze mieści się muzeum tej rodziny. Od 1990 r. Grużewscy regularnie odwiedzają swe gniazdo.
Warto również prześledzić losy tzw. „dziewiałtowskiej” linii Grużewskich. Założył ją brat Marcjana, Jan Grużewski (1696 - 1763) starosta śledzki. Z małżeństwie z Katarzyną z Ottenhauzów miał syna Jakuba i dwie córki: Jadwigę Krasińską i Mariannę Wołk - Łaniewską. Z drugą żoną Marią z Abramowiczów (zm. 1795) miał jedną córkę - Annę Szretterową. Wszystkie córki wyszły za mąż za ewangelików. Do zborowników w Dziewiałtowie w tym czasie zaliczali się: Aramowicze, Boleccy, Lipińscy, Reczyńscy, Szretterowie, Skrodzcy i Wolanowie.
Jedyny syn Jakub Grużewski (1734 - 1795) odziedziczył po ojcu Dziewiałtów, Kurszany, Montwidów i Pilamont. Patronował małemu zborowi w Dziewiałtowie i w życiu politycznym nie brał udziału. Był trzykrotnie żonaty, za każdym razem z ewangeliczkami: 1) z Anną z Wołk - Łaniewskich (zm. 1774); 2) z Aleksandrą z Olędzkich (zm. 1781); 3) z Krystyną z Mikuliczów 2 voto Bolcewiczową. Z tych trzech małżeństw miał dwanaścioro dzieci, z czego przeżyły cztery córki (Katarzyna Olędzka, Zofia Cedrowska, Anna Regina i Konstancja Ludwika Grużewskie) oraz trzech synów. Średni, Stanisław August (1783 - 1848), chorąży wiłkomirski, sprzedał Dziewiałtów ok. 1795 r. Do dziewiałtowskiego zboru należeli wtedy: Cedrowscy, Horodeńscy, Kuncewiczowie, Lipińscy, Łabuńscy, Mejerowie, Mikuliczowie, Skrodzcy, Świdowie, Swinarscy, Wolanowie i Wyrzykowscy. Pozostał on pod patronatem Grużewskich do XX wieku, choć od 1842 r. nie było tam stałego kaznodziei i nabożeństwa odprawiali pastorzy z Birż. Stanisław miał tylko dwóch synów zmarłych młodo, natomiast jego dwaj bracia założyli dwie odrębne gałęzie rodu.
1) Stefan (1776 - ?) odziedziczył po ojcu Kurszany i jest założycielem gałęzi kruszańskiej. Jako pierwszy z tej linii poślubił katoliczkę - Józefę ze Świderskich, z którą miał trzech synów, ewangelików podobnie jak i ojciec: Mieczysława (1814 - ?) zmarłego bezpotomnie, Wespazjana Batorego (1819 - ?), ożenionego z katoliczką, którego jedyny syn Ignacy (zm. po 1915) nie pozostawił męskiego potomstwa oraz Edwarda (1816 - 1896), po ojcu dziedzica Kurszan. Ożenił się on z Anielą z Dymszów (katoliczką), z którą miał córkę Krystynę i syna Jana (zm. 1914). Wspomniany już Eugeniusz Romer tak o nim pisze: „ Był to człowiek nadzwyczajnej towarzyskiej ogłady, rozumny, dobrej woli, doskonały administrator i dobry rolnik, chętnie biorący udział w pracach społeczno - rolniczych, ostatnio na stanowisku prezesa centralnego Związku Kontroli Obór, który głownie z jego inicjatywy i starań powołany został do życia; nie umiał jednak sobie ludzi zjednywać i stale był szczególnie w swojej okolicy niepopularny i niedoceniany. Był wielkim przyjacielem Ojca mego i moim”. Pochowano go w Kielmach. W tradycji rodzinnej zachowała się o nim następująca anegdota: Pod koniec swego życia Jan Grużewski był przekonany, iż jest chory na raka. Jako zamożny ziemianin dysponował swoją własną salonką kolejową, którą podróżował po całej Europie radząc się wybitnych specjalistów od leczenia raka. Gdy jeden z nich orzekał, że Grużewski nie jest wcale chory, ten powiadał „Głupi jesteś !” i jechał do kolejnej stolicy i kolejnego specjalisty. Majątek Kurszany obejmował wtedy ok. 2800 hektarów ziemii uprawnej, parków i sadów oraz każdy dom w miasteczku o tej samej nazwie. Podobnej wielkości były i inne majątki Grużewskich.
Jan Grużewski zostawił żonę Helenę ze Skowrońskich (katoliczkę) i syna Jerzego (1890 -1943). Na żądanie matki był on ochrzczony w kościele katolickim jako pierwszy Grużewski od 300 lat. O nim jednak Romer wyraża się już nieco mniej przychylnie: „młodzieniec nie zdaje się odczuwać potrzeby nabrania większej nauki i zupełnie jest zadowolony z siebie. Przewiduję jednak, że niełatwo mu będzie zżyć się z obywatelstwem naszym i zdobyć mir i poważanie u ludzi”. W 1918 r. poślubił on księżnę Barbarę Puzyninę z Albrechtowa, a po unieważnieniu tego małżeństwa (1922) Irenę z Bernatowiczów (zm. 1973). W wyniku litewskiej reformy rolnej, sprzedaży niektórych folwarków i darowizn, majątek Jerzego Grużewskiego liczył w 1939 r. „zaledwie” 300 hektarów. Jerzy Grużewski ukończył rolnictwo na Downing College w Cambridge. W 1942 r. przez został aresztowany Gestapo i oskarżony o sprzyjanie i pomoc Żydom oraz o zorganizowanie w 1940 r. przerzutu internowanych polskich oficerów na Litwie Kowieńskiej do Francji. Zginął zamordowany w obozie koncentracyjnym na Majdanku w kwietniu 1943 r. W trakcie wojny zmarła również jego córka Irena (1923 - 1942).
Jego jedyny syn Jan (ur. 1928) jest katolikiem i ostatnim potomkiem gałęzi z Kurszan. Żołnierz Szarych Szeregów był dziennikarzem i współredaktorem pierwszej powojennej książki o Powstaniu Warszawskim („Dni Powstania”) , która nie podobała się cenzorom i w wyniku tego w 1959 r. opuścił nielegalnie Polskę. Zamieszkał w Paryżu. Pracował tam jako dziennikarz. Jego relacje o wojnie „Yom Kippur” doprowadziły komunistyczne władze do wydania mu zakazu wstępu do Polski. Obecnie mieszka w Paryżu, ale często odwiedza Polskę. W małżeństwie z Wandą z baronów Ike - Duninowskich nie ma dzieci. Jest głową rodziny Grużewskich. Włada biegle siedmioma językami.
2) Józef (1787 - 1850) sędzia powiatu rosieńskiego, dziedzic Pilamontu, Montwidowa i Johanpola, ożeniony był z ewangeliczką Ludwiką Rayską. Mieli razem ośmioro dzieci. Najstarszy syn Jarosław (1810 - 1883) był uczniem szkoły podchorążych w Warszawie. Po upadku Powstania Listopadowego, w którym brał aktywny udział, udał się na emigrację do Genewy, gdzie zmarł w stanie bezżennym. Zygmunt (I) (1812 - ?) odziedziczył dobra Pilamont. Jukub Gieysztor wspomina o nim w swoich pamiętnikach jako o człowieku „wielkiej zacności i niepospolitego rozumu”. Był inicjatorem założenia „Towarzystwa Rolniczego” na Żmudzi. Zygmunt (I) poślubił kolejno dwie siostry Mikszewiczówny (zrodzone z Doroty Grużewskiej z Kielm, ewangeliczki), miał córkę Annę Bohdanowiczową oraz synów Zygmunta (II) i Antoniego którego dwaj synowie mieli podobno potomstwo. Brat Zygmunta (I) Emilian (1813 - ?), dziedzic Młodzianowa, został za udział w Powstaniu Styczniowym zesłany w głąb Rosji. Jego syn Gustaw poślubił najpierw siostrę pastora Kurnatowskiego z Kielm, Adelę (1860 - 1896), a potem Irenę z Ostachiewiczów. Jego córka z pierwszego małżeństwa, również Adela (zm. 1964), była ostatnią z Grużewskich zamieszkałą w Polsce. Zmarła w Warszawie, otoczona opieką warszawskiej parafii ewangelicko - reformowanej. Najmłodszy syn Józefa, Krzysztof (1821 - 1863), był przywódcą Powstania Styczniowego na Żmudzi. Po bitwie pod Medejkami, zmarł nagle i dowództwo po nim przejęła Zofia z Mniszewskich. Schwytana i więziona pół roku w Poniewieżu, wkrótce po uwolninieu zmarła w wyniku choroby, której nabawiła się w więzieniu. Mieli jedną córkę kalwinkę, Jakubinę zamężną Antonowicz, właścicielkę dóbr Birżały na Litwie Kowieńskiej.
Oskar (I) (1814 - ?), czwarty pod względem starszeństwa syn Józefa i Ludwiki z Rayskich, odziedziczył po ojcu dobra Johanpol. Poślubił swoją kuzynkę z Kielm Otylię Grużewską (1812 - ?). Z tego związku urodził się syn Bolesław (1848 - 1922). Wychowywał się on w surowej i religijnej atmosferze. Studiował muzykę w Lipsku oraz malarstwo w Paryżu. Gospodarował w Johanpolu, ale z zamiłowania zajmował się historią ewangelicyzmu w Polsce i na Litwie. W 1912 r. wydał książkę Kościół ewangelicko - reformowany w Kielmach pracę wprost bezcenną jeśli chodzi o dzieje tej parafii. Razem z Henrykiem Merczyngiem oraz księdzem Kurnatowskim redagował i wydawał Monumenta Reformationis Poloniae et Lithuaniae. Został pochowany w Kielmach.
Swoją małżonkę poznał w dość romantycznych okolicznościach. Pewnego razu podczas nabożeństwa w zborze kielmeńskim usłyszał piękny i silny głos kobiecy. Po nabożeństwie odszukał śpiewaczkę - była nią Maria Popławska, mieszkanka Kielm - i skierował ją na własny koszt na naukę śpiewu do Włoch. Maria zapowiadała się na znakomitą śpiewaczkę operową, ale zrezygnowała z kariery, gdy Bolesław Grużewski poprosił ją o rękę. Małżeństwo okazało się niezwykle udane i szczęśliwe i Maria Grużewska nigdy nie żałowała porzucenia świetnie zapowiadającej się kariery artystycznej.
Bolesławostwo Grużewscy mieli dwóch synów: Jakuba (1891 - 1965) i Oskara (II) (1893 -1973).
Jakub był wieloletnim seniorem kościoła ewangelicko - reformowanego na Litwie i dziedzicem Montwiliszek. Ożeniony z Marią z Borowskich (katoliczką) miał z nią dwóch synów (ewangelików). Oskar (II), oficer w wojsku litewskim, dziedzic Johanpola, ożeniony z Heliodorą z Kolesińskich (1906 - 1992), katoliczką, miał dwóch synów, również ewangelików. Ich rodziny wydostały się z Litwy Sowieckiej w dość dramatycznych okolicznościach w czasie drugiej wojny światowej, a następnie przez Niemcy trafiły do Australii
Kościół w Kielmach przetrwał zawieruchę drugiej wojny światowej, choć nie obeszło się bez strat. W 1944 r. „wyzwolicielska” Armia Czerwona wtargnęła do kościoła i w poszukiwaniu kosztowności zbezcześciła groby Grużewskich wyrzucając ciała z trumien (m.in. doskonale zachowane zwłoki założycieli zboru). Następnie, by zamknąć „pański” etap historii miasteczka zwłoki spalono przed kościołem. Kościołowi dano nowy, „użyteczniejszy społecznie” cel. Dopiero od 1989 r. funkcjonuje ponownie jako miejsce kultu. Dziś znajduje się w Kielmach mała gmina reformowana oraz nieco większa luterańska. Obie wspólnie użytkują budynek kościoła wybudowany przez Grużewskich w XVII wieku. Kościół w Dziewiałtowie został po wojnie zdewastowany i można oglądać tylko jego ruiny (ściany i wieżę bez dachu).
Obecnie żyje jedenaścioro Grużewskich, potomków Bolesława (1848 - 1922) w większości w Australii, ale także w Szwajcarii i w Stanach Zjednoczonych: Oskar (III) (ur. 1935) syn Jakuba, jego bratanice Deirdre zamężna Hay i Lysa (córki Zygmunta Grużewskiego), jego syn Mikołaj (Nicholas) i córka Bronisława zamężna Tasker oraz synowie Oskara (II) (1893- 1973): Jerzy i jego córka Kornelia zamężną Roos oraz Jan (były brytyjski sędzia w Hong Kongu) i jego dzieci - Janina i Jeremi. Wśród nich jest czterech ewangelików reformowanych, dwoje bezwyznaniowych, dwoje baptystów oraz dwie anglikanki. Wszyscy jednak pamiętają o swoich polsko - litewskich i ewangelicko - reformowanych korzeniach. Patrząc na niezwykłe dzieje tej rodziny, jest z czego być dumnym.
Autor dziękuje całej rodzinie Grużewskich oraz Panu Andrzejowi Romerowi za życzliwe uwagi, sprostowania, zdjęcia i informacje, a w szczególności Pani Deirdre Hay, której bezinteresowna pomoc przy zbieraniu materiałów o Grużewskich, cierpliwość przy odpowiadaniu na szczegółowe pytania oraz entuzjazm i przyjaźń okazana autorowi walnie przyczyniły się do powstania tego artykułu i bez której wiele z informacji tutaj podanych nigdy nie ujrzałoby światła dziennego.
Źródła
1. B. Grużewski „Kościół ewangelicko - reformowany w
Kielmach”.
2. W. Kriegseisen „Ewangelicy polscy i litewscy w epoce saskiej”.
3. M. z Grużewskich Sieńkowska „Rodowód rodziny Grużewskich” (mps w posiadaniu autora).
4. E. Romer „Dziennik 1914 - 1923”.
5. S. Konarski „Szlachta kalwińska w Polsce”.
6. Informacje od rodziny Grużewskich.
Artykuł opublikowano w piśmie "Jednota" nr 3 - 4 / 2001