Jerzy Kobylański
Koblańscy vel Kobylańscy
herbu Sas
Losy szlachty na Rusi Czerwonej związane były ściśle z sytuacją polityczno-społeczną tych ziem. Nie można mówić jednoznacznie o szlachcie jako o ostoi polskości na kresach, skoro nie była ona jeszcze w pełni polską. Przykładem może być rodzina Koblańskich vel Kobylańskich pieczętująca się herbem Sas.

W polu błękitnym, nad księżycem złotym między dwiema takimi samymi gwiazdami sześciopromiennymi strzała srebrna. W klejnocie nad hełmem w koronie pawi ogon przeszyty strzałą w lewo.
Herbem Sas pieczętował się Ród Wołoski Dragów Sasów. Protoplastą rodu był DRAGON od początku XIV wieku osiadłu na Marmaroszu węgierskim, graniczącym z ziemiami Rusi Halickiej. Za panowania Ludwika Węgierskiego część rodu przeniosła się na drugą stronę Karpat dając początek tak zwanej polskiej linii Sasów.
Potwierdzonym źródłowo protoplastą rodu w województwie ruskim był starosta uhryński Gabriel Koblański, żyjący na przełomie XVI i XVII wieku w Koble, w powiecie starosamborskim.
W pierwszej połowie XVII wieku szeroko rozrodzona rodzina Koblańskich uczestniczyła w długoletniej wojnie przeciwko unickiemu władyce Anastazemu Krupeckiemu, popierając protest ruskiego duchowieństwa i konsekwentnie popierała kandydatów na dyzunickich władyków. W 1611 roku padła ofiarą wyroku Króla Zygmunta III Wazy, który nałożył na drobną szlachtę wadium, jak na owe czasy olbrzymie: 50.000 dukatów (Akta grodzkie przemyskie, t. 327, ss.18-19 )
Kolejna informacja o rodzinie Koblańskich pochodzi z 1646 roku i dotyczy wywodu szlachectwa Bazylego Koblańskiego w Koble, 24 czerwca:
"Anno millesimo sexcentesimo quadragesimo sexto, My Kobylańscy zeznawamy i dajemy tę attestacyę naszą, wszytcy generalnie bracia w powiecie przemyskim mieszkając, bratu naszemu szlachetnemu Bazylemu Koblańskiemu, w powiecie halickim mieszkającemu na ten czas. A to jest dla wielu przyczyn od ludzi różnych, jako zwykli, choćby sam szlachcicem nie był, a lepszego, niżeli sam, na honorze szarpa, gdzie my zeznawszy, jako włąsnemu bratu naszemu tę attestacyę naszą z podpisem rąk naszych i pieczęciami naszemi. Działo się w Koble w dzień św. Jana Chrzciciela, w domu jegomości pana Stefana Koblańskiego już pomienionego. Stefan Koblański, Hrehory Koblański, Stefan Kutniewicz, Jacyko Koblański ręką własną +++. Acz ci, którzy pisać nie umieją mianowicie pan Fedor, pan Iwan, pan Michajło, pan Semion Koblańscy, tedy znaki krzyża świętego podpisali". (Akta grodzkie halickie, t. 139, s. 1236)
Powodem wystawienia poświadczenia szlachectwa przez rodzinę Koblańskich było przeniesienie się braci: Bazylego i Aleksandra z ziemi przemyskiej do ziemi halickiej stając się dziedzicami wsi Drohomirczany. W tamtych czasach zdarzało się, że przybyszowi z obcych stron, często pochodzącemu z drobnej szlachty (lub nie znanej tam rodziny) zarzucano nieszlachectwo. Chcąc uchronić swego krewnego przed przykrymi konsekwencjami tego zarzutu (czyli przed schłopieniem) najbliższa rodzina wystawiła Bazylemu atestację (poświadczenie szlachectwa).
Rodzina Koblańskich aktywnie uczestniczyła w życiu politycznym i społecznym I Rzeczypospolitej. W dokumentach spisu elektorów wymienione są następujące osoby:
Jan Koblański - ziemia przemyska - stronnik Michała Korybuta
Antoni Kobylański - woj. ruskie - stronnik Stanisława Leszczyńskiego
Joachim Kobylański - woj. ruskie - stronnik Stanisława Leszczyńskiego
Bazyli i Teodor Koblańscy - ziemia przemyska - stronnicy Michała Korybuta
Ziemie, o których mowa, w XVII wieku były przykładem anarchii w Polsce. Ciągłe wojny prywatne prowadziły wręcz do demoralizacji społeczeństwa. Bazyli Kobylański uczestnicząc w tych "rewolucjach" i awanturach, obarczony został wielkimi kontrybucjami, które doprowadziły go do stanu ubóstwa. Z żoną Marią Turską, synem Janem oraz młodszym bratem Aleksandrem wyjechał z Drohomirczan zostawiając majątek odłogiem i spodziewając się powrotu po zakończeniu walk. Tymczasowo osiedlił się w Parypczach, skąd po kilku latach przeprowadził się do wsi Okna należące do włości Stefana Potockiego, wojewody bełskiego, gdzie przez cały czas traktowany był jako szlachcic. Opłacał jedynie roczny czynsz, jaki przysługiwał szlachcie. Nie wrócił nigdy już do swego majątku w Drohomirczanach. Syn Bazylego, Jan, żonaty z Marianną Turtańską (szlachcianką herbu Rogala ?) miał dwóch synów: Jana i Daniela.
Po śmierci Bazylego i Aleksandra, synowie jako szlachetnie urodzeni byli następcami swobód i wolności również za pośrednictwem wpisu do ksiąg urzędowych grodzkich starostwa halickiego.

Kolejne trudności przeżywali wnukowie Bazylego i Aleksandra, Jan, Daniel i Grzegorz. Gromada wsi Okna niesłusznie potraktowała Jana i Daniela jako chłopów, ponieważ ich ojciec kupił od kmiecia Tkacza pole łącznie z zagrodą. Jan i Daniel zwrócili się z prośbą do Mikołaja Potockiego o rozstrzygnięcie sprawy. Potocki, po przeanalizowaniu sprawy (dokumentów) przedstawionych przez wyżej wymienionych, uznał ich za prawowitych szlachciców i potwierdził dokument własności na dwadzieścia sznurów pola, dodając łącznie trzydzieści sznurów (sznur to miara długości wynosząca 75 łokci; łokieć = 43,2 m). Jednocześnie zagroził gromadzie "gdyby od tego czasu ktoś niesłusznie ujmował im honor i honor ich plamił, ten zostanie ukarany grzywną oraz na środku publicznie będzie karany". (Dokument wydany w Niezawiszczach, 18 kwietnia 1758 r., potwierdzony pieczęcią woskową i podpisem M. Potockiego.)

Ponownie Daniel i Jan legitymowali się ze szlachectwa w Galicji w 1783 r. Jan ożenił się z Marią Turczańską a ich syn Michał, ojciec Włodzimierza, również legitymował się ze szlachectwa w 1847 r. w Galicji. Druga połowa XIX wieku na całym obszarze byłych ziem polskich, również i w Galicji była okresem dalszej pauperyzacji szlachty. W okresie postępujących przemian w Cesarstwie Austro-Węgierskim część rodzin uległa spolonizowaniu, część zrusyfikowaniu. W literaturze rosyjskiej zwłaszcza wojskowej, spotyka się nader często nazwisko - Kobylański.
Wlodzimierz, syn Michała podobnie jak ojciec był dzierżawcą w dobrach Potockich. Służył w Armii Cesarstwa Austro-Węgierskiego w randze sztabs-kapitana. Brał udział w kampanii I wojny światowej. Po utworzeniu Niepodległej Polski, w wieku 44 lat przekwalifikował się na nauczyciela szkoły powszechnej.

Mieszkając w Stanislawowie ożenił się z nauczycielką Cecylią Gottman pochodzącą z Leżajska. Wspólnie prowadzili nauczanie w szkołach powszechnych w kolejnych miejscowościach: Słoboda Niebytowska, Majdan, Wysoka, Ożanna. Organizując szkolnictwo II Rzeczypospolitej spotykali się z brakiem funduszy na podstawową działalność. Przeżywali również dramaty osobiste, jak wiele rodzin tamtych czasów. Pierwszy syn, Stanisław, urodzony w 1928 roku z braku odpowiedniej opieki medycznej zmarł po roku. Przy życiu utrzymało się dwoje dzieci: Jerzy Zbigniew ur. 1930 i Ludmiła ur. w 1931 r. W tym czasie rodzina powiększyła się o bratanka Cecylii, Kazimierza Gottmana ur. w 1925 r., osieroconego przez matkę Janinę zmarłą z powodu gruźlicy.
![]() |
|
| Ożanna. Od lewej: Matka Cecylia Gottman, siedzą: Kazimierz Gottmann i Ojciec Włodzimierz Kobylański, na kolanach syn Jerzy Zbigniew Kobylański Fotografia z roku 1931 r. |
Fotografia z ok. 1924 r. Ojciec Włodzimierz Kobylański ( * 17 I 1875, + 25 XI 1935), syn Michała |
Ze skromnych oszczędności, przy pomocy krewnych wybudowali dom w Leżajsku, który po śmierci Włodzimierza Kobylańskiego w 1935 roku, stał się azylem dla całej rodziny przez okres okupacji niemieckiej.
W XVIII wieku rodzina Kobylańskich była bardzo liczna w ziemi przemyskiej i halickiej. Dla odróżnienia się używano przydomków: Jakimowicz, Socha, Raczkoniewicz. Modyfikacja nazwiska często była praktykowana w zależności od urzędnika sporządzającego dokument. W czasach obecnych rodzina rozproszyła się po całym świecie, korzenie wszystkich sięgają jednak Rusi Halickiej.
Jedna z tych gałązek wielkiego drzewa genealogicznego kończy się na ostatnim potomku Jerzym Zbigniewie Kobylańskim herbu Sas, urodzonym w 1930 roku we Lwowie, nie mającym potomków po mieczu.
19-05-01