Antoni Sypek
Inne spojrzenie

["Echo Tarnowa", 3 lipca 2001 r.]

Pod takim tytułem wydał swą książkę dr inż. Wacław Kuczkowski z Wrocławia. "Inne spojrzenie, fragmenty z życia Józefa i Antoniny Kuczkowskich ich syna Kazimierza i żony Henryki z Ankwiczów". Dużo w niej o regionie tarnowskim - stąd moim zdaniem pozycja ta zasługuje na uwagę - ale nie tylko.

Moja znajomość z Wacławem Kuczkowskim trwa kilkanaście lat i jest bardzo zażyła, chociaż nigdy nie widziałem go osobiście. Kilkanaście lat temu W. Kuczkowski napisał do mnie list z prośbą o jakąś kwerendę w Archiwum Diecezjalnym w Tarnowie. Pracował wówczas nad genealogią szlacheckiej rodziny Kuczkowskich herbu Jastrzębiec, pracował od wielu lat. Od tej pory w moim archiwum mam kilkadziesiąt listów Wacława Kuczkowskiego, listów jakich już dzisiaj się nie otrzymuje, będących przykładem zanikającej sztuki epistolograficznej. Pomyślałem sobie jakiś czas temu, że jeżeli ktoś pisze takim wspaniałym stylem listy, powinien wydać drukiem pracę swojego życi, czyli historię Kuczkowskich z Małopolski. Nie przeczę, że namawiałem p. Wacława na druk.

Kuczkowscy rozsiani byli w całej Małopolsce, piastowali liczne urzędy, jednakże do XVIII wieku nie zaliczali się do rodów potężnych. Za czasów austriackich, podobnie jak wiele innych rodzin, otrzymali tytuł hrabiowski. W 1846 r. właścicielem uroczego Zasowa k. Dębicy był Kazimierz Kuczkowski, który poślubił Henrykę Ankwicz, ową słynną muzę Adama Mickiewicza z jego rzymskich czasów. Henryka była kobietą obytą, oczytaną, poliglotką, korespondowała z wieloma znanymi Europejczykami. Ankwiczowie - dodam jeszcze - posadali Machową k. Pilzna. Tuż przed krwawymi wydarzeniami galicyjskimi z 1846 r. To w pałacu Kuczkowskich między innymi konspirowała szlachta galicyjska, zanim rabacja jej nie przetrzebiła.

"Inne spojrzenie" to praca historyczno-literacka. Opowiada o fragmentach z życia Józefa i Antoniny Kuczkowskich oraz przede wszystkim ich syna Kazimierza i jego żony wspomnianej Henryki, żyjących w XIX wieku. Autor, historyk amator, jak to często bywa, odkrywa wiele rzeczy, które umknęły zawodowcom, umknęły lub źródła mylnie interpretowano. Wacław Kuczkowski zadziwia przebogatą wiedzą historyczną, genealogiczną, erudycyjną. Ze swadą opisuje życie uroczej Henryki i jej męża. Wtrąca anegdotki, ciekawostki, które nieraz były nieznane historykom literatury czy specjalistom. Niecodzienny styl daje książce swoisty urok.

Dodatkiem do książki jest genealogia rodu Kuczkowskich herbu Jastrzębiec począwszy od XV wieku aż do czasów współczesnych. Zamieszczona genealogia to efekt kilkudziesięciu lat żmudnej, cierpliwej, wręcz benedyktyńskiej pracy archiwalnej. Wyprzedził W. Kuczkowski o wiele lat trend jakże modny obecnie w USA, Europie i ostatnio także w Polsce, szukanie swoich rodzinnych korzeni. Ulegają tej modzie także ludzie dalecy od szlacheckich korzeni. Ich pasja wzbogaca historię małych społeczności, potwierdza, że w tym nowym świecie globalizacji ludzie coraz częściej zadają sobie pytanie skąd przyszliśmy zamiast pytania dokąd zdążamy?

Wacław Kuczkowski wykazał dodatkowe uzdolnienia plastyczne. Zaprojektował ciekawą okładkę w stylu mistrza Salvadora Dali. Zamieścił zdjęcie własnoręcznie namalowanego portretu olejnego hrabianki Antoniny Kuczkowskiej, matki Kazimierza. Kobieta na portrecie przypomina jako żywo kobiety Modiglianiego. Wacław Kuczkowski przewertował liczne archiwa i biblioteki, w tym Archiwum Sanguszków na Wawelu, z którymi Kuczkowscy byli spowinowaceni i zaprzyjaźnieni. Dla ciekawości warto podać, że żona hr. Andrzeja Kuczkowskiego (1756-1815) Anna Pruszyńska - rozwiódłszy się z hrabią poślubiła ostatniego pana na Tarnowie - księcia Hieronima Sanguszko.

Nieoczekiwanie więc z dalekiego Wrocławia przywędrowały do naszych bibliotek ciekawe tarnoviana. Jako że nakład jest bardzo niski "Inne spojrzenie" trafi z pewnością do tarnowskich bibliotek i zbiorów prywatnych. Nie tylko do tarnowskich, bowiem i do mieleckich, dębickich, machowskich, otfinowskich, zasowskich i nowosądeckich. Bowiem oddani urokowi narracji Wacława Kuczkowskiego wędrujemy w ślad za Kuczkowskimi, Ankwiczami, Stadnickimi po tych właśnie terenach. Jest w tej pracy kawałek źródłowej historii, jest dużo dobrej literatury pamiętnikarskiej, wiele scen z życia towarzyskiego, zanikającego w XIX wieku blichtru dworsko-pałacowego, są ukazane wspaniałe sylwety zapomnianej dziś muzy Adama Mickiewicza - Henryki (Henrietty) i jej męża Kazimierza Kuczkowskiego. Jest w końcu inne spojrzenie na tę parę bohaterów. Autor napisał w motto: "Błędem jest oburzanie się na dawny świat, obyczaje i ludzi z naszego punktu widzenia". Ta prawda jakże często umyka współczesnym. Moim zdaniem książka "Inne spojrzenie" będzie cennym nabytkiem w zbiorze tarnovianów każdego bibliofila.

Wacław Kuczkowski, "Inne spojrzenie", wydawca W. Kuczkowski, Wrocław 2001.

Powrót