Dariusz Marchewka
Mi³onice
W Mi³onicach na po³udnie od drogi Zalesie-Jankowice po³o¿ony jest dwór drewniany na fundamentach z ceg³y i kamienia polnego, który daje widome œwiadectwo dawnej œwietnoœci tej parafialnej wsi i zasobnoœci jej kolejnych w³aœcicieli. Powstanie parafii w Mi³onicach nast¹pi³o doœæ póŸno, bo dopiero na pocz¹tku drugiej po³owy XV w., a wiêc ju¿ po okresie, w którym liczba nowo powsta³ych parafii w Polsce by³a najwiêksza. Jej powstanie nale¿a³oby wi¹zaæ ze zmianami w³asnoœciowymi, jakie nast¹pi³y w koñcu XIV stulecia w odniesieniu do naszej miejscowoœci, które uczyni³y z niej siedzibê m³odszej linii Oporowskich herbu Sulima, bior¹cej swój pocz¹tek od Miko³aja, kasztelana brzeziñskiego, pisz¹cego siê z Mi³onic, rzadziej z Oporowa, w r. 1457 fundatora koœcio³a parafialnego w Mi³onicach. Œwi¹tyni zrazu drewnianej, ju¿ w XVI wieku zast¹pionej budowl¹ murowan¹, lepiej oddaj¹c¹ pozycjê maj¹tkow¹ jej kolatorów.
Mi³oñsy i ich koœcielna fundacja
Potomkowie wspomnianego Miko³aja przyjêli nazwisko Mi³oñskich, daj¹c wyraz swojemu przywi¹zaniu do gniazda rodowego. Ju¿ jego syn W³adys³aw, dziedzic na Mi³onicach i pobliskim Turzynowie pisze siê wy³¹cznie Mi³oñski i nie u¿ywa w swojej tytulaturze odniesienia do Oporowa. Z jego osob¹ nale¿y wi¹zaæ budowê nowego murowanego koœcio³a parafialnego, którego czas powstania prawdopodobnie przypad³ na okres sprawowania przez fundatora godnoœci kasztelana inow³odzkiego. Nowa œwi¹tynia przetrwa³a w niezmienionym kszta³cie ponad trzy stulecia, jednak pod koniec wieku XVIII ze staroœci, czy te¿ z zaniedbania powinnoœci kolatorskich, jej stan nie przedstawia³ siê najlepiej. Opisanie koœcio³a z czasów kiedy Mi³onice pozostawa³y w³asnoœci¹ Brochockich, pokazuje ma³o korzystny obraz. “ Koœció³ jest murowany, dachówk¹ pokryty lecz dach ten od strony tej ku Krosniewicom ze szczytu z³y, dziurawy i wiele dachówek brakuje. Na drugiej stronie od wsi jest lepszy, ale i ten potrzebuje prze³o¿enia i podrzucenia. Przy tym koœciele jest dzwonnica przystawiona, przez któr¹ do koœcio³a wielkimi drzwiami wchodz¹ ta tarcicami obita, a kopu³a czyli wie¿a tak¿e okr¹g³a na tej dzwonnicy przyfasowana tarciczkami obita, lecz te ju¿ w niektórych miejscach odpadaj¹. Szczyt za t¹ dzwonnic¹ u koœcio³a nie wszystki zabity, a drugi szczyt zamurowany. W koœciele pod³oga w czwartej czêœci koœcio³a osobliwie pod chórem zgni³a dlatego ¿e ciecze”.
Dopiero w 1868 roku koœció³ w Mi³onicach doczeka³ siê gruntownej reperacji i odnowienia wspólnym wysi³kiem wszystkich parafian, jednak najwiêksze obci¹¿enia poniós³ W³adys³aw Walewski, dziedzic maj¹tku i kolator œwi¹tyni. W 1923 roku koœció³ nawiedzi³ podczas pasterskiej wizytacji ks. kardyna³ Aleksander Kakowski, serdecznie witany przez wiernych, prowadzony od granic parafii do koœcio³a w asyœcie honorowej banderii, wystawionej sumptem dziedzica Szypowskiego.
Staro¿ytn¹ œwi¹tyniê w Mi³onicach rozebrali Niemcy podczas ostatniej wojny.
Brochoccy w Mi³onicach
Trwa³ym œladem pozostawionym przez Brochockich, jest dwór modrzewiowy, który w niezmienionej bryle architektonicznej, co jest wielk¹ rzadkoœci¹, mo¿na dzisiaj zobaczyæ w Mi³onicach. Budynek po ostatniej wojnie zosta³ adoptowany na mieszkania dla kilku rodzin, przez co jego uk³ad wnêtrza uleg³ zmianom i nie odpowiada ju¿ pierwotnemu za³o¿eniu. Tym niemniej wiejska siedziba Brochockich oparta na planach zawartych w traktatach i wzornikach architektonicznych swoich czasów, jest typowym przyk³adem szlacheckiego dworu, który w okresie saskim stanowi³ podstawowy element polskiego krajobrazu architektonicznego.
Brochoccy herbu Osoria pojawili siê na ziemi ³êczyckiej dopiero w XVIII wieku i bardzo szybko weszli w sk³ad zamo¿nej i utytu³owanej szlachty. Niezwykle szybki awans spo³eczny, który by³ ich udzia³em, wynika³ ze zniszczeñ wojennych, nios¹cych w ³êczyckiem ruinê œrednioszlacheckim fortunom i powoduj¹cych znaczne rozwarstwienia stanu szlacheckiego. Doœæ powiedzieæ, ¿e Jan Tomasz Brochocki awansuj¹c ze stolnika brzeziñskiego na wysoki urzêdu chor¹¿ego or³owskiego by³ w ³êczyckiem posesorem dziedzicznym 7 wsi, co stawia³o go w rzêdzie najmajêtniejszych miejscowych ziemian, z których wówczas zaledwie 9 w ca³ym województwie by³o w³aœcicielami wiêcej ni¿ 5 wsi. W sk³ad Janowych majêtnoœci wchodzi³y wsie Grochów, Grochówek, Or³ów, Pniewy, Bielice, Wola Nowska i Mi³onice. Dwie z nich Grochów i Mi³onice by³y wsiami parafialnymi i na ich w³aœcicielach ci¹¿y³y obowi¹zki kolatorskie oraz przywilej obsadzania proboszcza. Jan Brochocki zmar³ w 1783 r., trzymaj¹c chor¹¿stwo wiêksze ³êczyckie, które obok godnoœci podkomorzego by³o najwy¿szym w hierarchii urzêdem ziemskim. Dobra Mi³onice z przyleg³oœciami Wymys³ów, Cudnik, Wola Nowska otrzyma³a w do¿ywocie ¿ona zmar³ego Domicella z Cieñskich, zgodnie z mê¿owskim zapisem oblatownym w ksiêgach grodzkich ³êczyckich.
Dwór z drzewa r¿niêtego
Dla Antoniego syna chor¹¿ego ³êczyckiego, nie wystarcza³ ju¿, jeszcze przez ojca wysoko ceniony, wzór poczciwego ziemianina, pozbawionego wiêkszych ambicji. Status ziemianina przesta³ byæ dla niego celem samym w sobie i w przypadku jego ambicji by³ jedynie materialn¹ podstaw¹ do realizacji innych d¹¿eñ. Poszukuj¹c dla siebie kariery na dworze króla Stanis³awa Augusta Poniatowskiego, ma³o uwagi poœwiêca³ zajêciom gospodarskim i w tych sprawach wyrêcza³ siê dzier¿awcami swoich maj¹tków. W przypadku dóbr Mi³onice nosi³ siê z zamiarem szybkiej ich sprzeda¿y, jednak na przeszkodzie sta³a oprawa posagowa, która zapewnia³a do¿ywotnie u¿ytkowanie maj¹tku jego matce. Pomimo tych trudnoœci, dosz³o w koñcu do sprzeda¿y Mi³onic Józefowi Bagniewskiemu, który przez kilka lat pozostawa³ jedynie ich formalnym w³aœcicielem. Dopiero w 1814 roku nowy dziedzic rzeczywiœci wszed³ w ich posiadanie, jednak w umowie z nim, Domicella Brochocka zastrzeg³a sobie prawo korzystania na w³asne potrzeby z po³owy dworu i po³owy folwarku. Przy tej okazji sporz¹dzono inwentaryzacjê dóbr wraz z opisem stanu zabudowy, w tym równie¿ dworu.
“Dwór z drzewa r¿niêtego
w wêg³y na przyciesiach podmurowanych postawiony. Dach ³amany,
gontami pobity. Przycieœ pod tym dworem, w tej po³owie którego
szczyt na trakt kroœniewicki patrzy tak boczna iako i szczytowa,
dolna zaœ od ganku wokó³ zgni³a, a osobliwie od ogrodu gdzie
nad przyciesi¹ i bal wygnity. Po³owa tego dworu przez niedok³adne
podmurowanie od strony tej która jest szczytem na stajniê wlaz³
trochê w ziemiê. Potrzebuje wywa¿enia nowych przyciesi i
podmurowania. Dach nowej pobitki wymaga gdy¿ tylko na ganku i
kawa³kiem na wy¿szym dachu czyli ³amaniu w po³owie po³atany,
reszta z³a i ciecze. Wchodz¹c do tego dworu s¹ schody na ganku
na s³upach dwóch bêd¹cym (.....).. S³upy w tym ganku
podmurowania potrzebuj¹. Do sienie wchodz¹c s¹ drzwi podwójne,
fasowane, bretnalami ¿elaznemi wybite z zamkiem, antab¹,
zawiasami i zawiaskami ¿elaznymi. W sieni pod³oga i ta w koñcu
tarcia (...) zgni³a. W tej sieni po prawej rêce jest pokój do
którego drzwi podwójne z zamkiem, zawiasami ¿elaznemi. Okna
dwa w drzewo oprawne, w których jest po dwie kwatery z zamkniêciem,
ca³e. Obicie na p³ótnie malowane, ale to przez zaciekanie,
zniszczone w jednym rogu pokoiu, a w œcianie naprzeciwko drzwi
podziurawione. W tym pokoiu piec z kafli lecz tych nie znaæ
bardzo bo wierzchem jest wybielony i lepione w nim szpary,
kominek kopiasty. Posadzka stolarsk¹ robot¹ w tafle, w której
tafli szeœæ zepsutych, a reszta prze³o¿enia potrzebuje bo
powpada³a w ziemiê. Sufit w tym pokoiu z trzciny, wapnem z
gipsem wyrzucany, lecz w jednym rogu kawa³kami wylecia³ a nad
oknami ju¿ porysowa³ siê dlatego ¿e zacieka. Z tego pokoiu
jest pokoik naprzeciwko drzwi z sieni do pokoiu id¹cych. Do tego
drzwi pojedyncze z zamkiem francuskim, ¿elaznym na zawiasach okr¹g³ych.
W nim okien dwa dobrych, otwieranych z zamkniêciem. Obicie pod³ogi
i sufitu, tak jak w pokoiu pierwszym ale dobre, tylko tyle, ¿e
nad oknami gzymsu sufitowego trochê wy³upa³o siê”.

Dwór w Mi³onicach
- elewacja wschodnia (ogrodowa). Zdjêcie z ok. 1900 r.
w zbiorach Kazimierza Walewskiego - Gdañsk
Wzór cz³owieka gospodaruj¹cego
Za czasów kolejnych w³aœcicieli dwór w Mi³onicach by³ nie tylko oœrodkiem ¿ycia towarzyskiego czy kulturalnego, by³ przede wszystkim miejscem podejmowania decyzji ekonomicznych. Nowi gospodarze niezale¿nie od okolicznoœci zewnêtrznych, sami w³asnym sumptem i na w³asn¹ odpowiedzialnoœæ tworzyli skrawek Polski sprawiedliwej i bogatej. Ich dzia³alnoœæ gospodarcza nie k³óci³a siê z postaw¹ patrioty, wrêcz przeciwnie, wspomaga³a j¹, a gdy trzeba by³o stan¹æ z broni¹ w rêku nie oci¹gali siê nawet na chwilê.
Mi³onice przesz³y we w³adanie Walewskich za spraw¹ Micha³a kapitana Wojsk Polskich, poŸniejszego pu³kownika i dowódcy 2 Pu³ku Mazurów w Powstaniu Listopadowym, który zrazu by³ jedynie ich dzier¿awc¹, ale po o¿enku z Konstancj¹ Bagniewsk¹ naby³ je od swojego teœcia za 240 000 z³p. Pochodzi³ z bardzo nobliwej rodziny szlacheckiej, której przedstawiciele od pokoleñ odgrywali pierwszoplanow¹ rolê w ³êczyckim i sieradzkim. Jego ojciec Bogumi³ Gabriel Colona Walewski, posesor dóbr w województwie sieradzkim, zalicza³ siê do urzêdniczej elity tej hierarchii ziemskiej. By³ ostatnim czeœnikiem sieradzkim, zmar³ 4 V 1814 r. Jeszcze dzisiaj w zbiorach muzealnych mo¿na podziwiaæ, kunsztownej roboty okazjonalny puchar kryszta³owy “kolejnik-wiwatowy”, bogato grawerowany i ozdobiony herbem Kolumna w spuœciŸnie po nim, niegdyœ przechowywany w skarbcu dworskim w Mi³onicach.
Przejêcie maj¹tku przez Micha³a w warunkach dwuznacznej pó³niepodleg³oœci Królestwa Polskiego, oznacza³a dla niego tyle, ¿e jedyn¹ sfer¹, gdzie mog³a przejawiaæ siê jego aktywnoœæ by³a wieœ-ostoja polskoœci. Oznacza³o to dla niego równie¿, zerwanie z kurczowym trzymaniem siê przesz³oœci i wejœcie na drogê praktykowania roli oœwieconego gospodarza. By³a to wówczas w ³êczyckiem odosobniona postawa, inni ziemianie bali siê widma bankructwa, niedostatku pieni¹dza, lenistwa ch³opów, a przede wszystkim ryzyka. W tym duchu wychowywa³ swoich dwóch synów, a dla starszego W³adys³awa przewidywa³ z czasem przejêcie rodzinnego maj¹tku. By³ to wybór nader trafny, jak pokaza³a nieodleg³a przysz³oœæ. Doœæ monotonn¹ chyba egzystencjê w pocz¹tkach rolniczego trudu potrafi³ W³adys³aw wype³niæ samodzielnymi studiami ekonomicznymi i agrotechnicznymi. Leg³y one u podstaw dobrobytu ca³ej rodziny, gdy niebawem dane mu by³o zarz¹dzaæ dobrami Mi³onice, które szybko doprowadziæ do rozkwitu. Nie licz¹c wysi³ku i wiedzy, niezbêdnych do osi¹gniêcia sukcesu, zdecydowa³ siê na donios³y eksperyment polegaj¹cy na zast¹pieniu pañszczyzny p³atn¹ robocizn¹ oraz skomasowaniu i oddzieleniu gruntów dworskich od w³oœciañskich. Dokona³ tego lokuj¹c ch³opów z Mi³onic i Woli Nowskiej na gruntach folwarku Wymys³ów zaœ na ich pozosta³ej czêœci, umieœci³ po 1864 roku, za dobrowoln¹ ugod¹ bezrolnych, obdarowanych gruntami probostwa mi³onickiego. W ten sposób z folwarku powsta³a wieœ ch³opska, licz¹ca 46 zagród. Godna podziwu by³a te¿ polityka inwestycyjna Walewskiego, który z rozmachem unowoczeœnia³ gospodarstwo, doprowadzaj¹cej je do stanu wzorowego porz¹dku i zamo¿noœci. “ Liczny i wyborowy inwentarz, piêkne i wygodne zabudowania gospodarskie, staranne gospodarstwo rolne i leœne wyró¿niaj¹ zaszczytnie Mi³onice œród okolicznych maj¹tków”- pisa³ wspó³czesny tamtym czasom autor.
Nastêpcy W³adys³awa okazali siê jednak ma³o zapobiegliwymi gospodarzami, niwecz¹c dokonania poprzednika. Maj¹tek zosta³ obci¹¿ony d³ugami hipotecznymi, których nie by³y w stanie pokryæ dochody z gospodarstwa. W tej sytuacji Towarzystwo Kredytowe Ziemskie wyst¹pi³o w 1913 roku z wnioskiem o licytacje dóbr Mi³onice, bêd¹cych wówczas w³asnoœci¹ Franciszka i Jadwigi z Walewskich ma³¿onków Kochanowskich. Maj¹tek naby³ W³adys³aw Szypowski. W 1928 r. dobra mi³onickie licz¹ce 216 ha ziemi kupuje Cecylia Wanda El¿bieta ¿ona Stanis³awa Koneckiego. Ma³¿onkowie Konneccy byli w³aœcicielami Mi³onic do 1939 roku.
KoniecznoϾ ratowania narodowej kultury
Walewscy jako zamo¿ni ziemianie, a przy tym oddani zwolennicy pracy organicznej, wnieœli te¿ swój znaczny wk³ad w rozwój kultury polskiej okresu popowstaniowego, otaczaj¹c j¹ œwiadom¹ ochron¹ i traktuj¹c tê powinnoœæ jako s³u¿bê dla kraju i obowi¹zek obywatelski. W³adys³aw wspó³finansowa³ pomnikowe wydawnictwo “S³ownika Geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów s³owiañskich” oraz wspomaga³ krakowsk¹ Akademiê Umiejêtnoœci. Jego m³odszy brat Cyprian skierowa³ swoje ca³e zainteresowanie w stronê badania dziejów piœmiennictwa polskiego, uciekaj¹c w œwiat ksi¹¿ek, gromadz¹c znaczny ksiêgozbiór. Ogromn¹ zas³ug¹ Cypriana Walewskiego by³o zgromadzenie, wysi³kiem ca³ego ¿ycia piêknej i cennej biblioteki (licz¹cej blisko 10 tysiêcy tomów). Wœród jej zasobów znajdowa³o siê kilkanaœcie inkunabu³ów, prócz tego liczne rêkopisy, ryciny, mapy i sztychy. By³ nadto autorem wielu cennych traktatów z dziejów piœmiennictwa, w tym obszernej pracy o Marcinie Kromerze. Na badaniach Cypriana Walewskiego opar³ sw¹ pomnikow¹ “Bibliografiê Polsk¹” Karol Estreicher.
Warto wspomnieæ, ¿e dokonania Cypriana Walewskiego zainspirowa³y jego bliskiego krewnego Kazimierza Walewskiego do zbierania dzie³ sztuki, gromadzenia rodzinnych i narodowych pami¹tek. Ambicj¹ Kazimierza by³o przekszta³cenie dworu w Tub¹dzinie ko³o Sieradza w muzeum rodzinne i opracowanie monografii rodu Walewskich. W jakimœ stopniu jego plany doczeka³y siê realizacji w naszych czasach. W przejêtym przez muzeum dworze w Tub¹dzinie urz¹dzono ekspozycjê wnêtrz dworskich.