Dariusz Marchewka
Mikorscy herbu Ostoja na Słubicach i Skrzeszewach

Jan Mikorski herbu Ostoja, syn Franciszka miecznika gostynińskiego, wprzódy pisarz ziemski, a następnie miecznik i stolnik gostyniński, wybrany w 1749 roku deputatem na Trybunał Koronny za laski Kazimierza Rudzińskiego, kasztelana czerskiego, był ojcem wybitnych synów. Dwukrotnie żonaty z Dorotą z Góry Skarbkówną i Franciszką Pruszkowską herbu Prus III. Z pierwszego małżeństwa pozostawił Stanisława prałata w Kłodawie, Łukasza łowczego gostynińskiego, zmarłego w Domaniewicach oraz Feliksa Antoniego Mikorskiego dziedzica Luszyna w ziemi gostynińskiej oraz Woźnik Wielkich
i Stępowa w Łęczyckiem. Z małżeństwa z Fanciszką Pruszkowską miał Jan syna Franciszka Ksawerego, bohatera Baru, który podniósł konfederację w Gostynińskiem i został jej marszałkiem. Drugim synem z tego związku był Józef Andrzej Mikorski, podkomorzy gostyniński późniejszy kasztelan rawski, dziedzic Słubic. Okazał on się być najwybitniejszym i najbardziej utytułowanym przedstawicielem rodziny i to nie tylko w swoim pokoleniu.

 

Ojciec jowialnego Jana Chryzostoma co “marmury italskie” sprowadzał

Józef Andrzej Mikorski, zanim zajął górne szczeble lokalnej hierarchii ziemskiej, zdobywał doświadczenie pełniąc skromne funkcje skarbowe i to pomimo, że należał do rodziny, która od dawna zaliczała się do znaczących w ziemi gostynińskiej. Jej członkowie byli więc już sprawdzeni w działalności lokalnej i na forum Rzeczypospolitej. Dla niego jednak przynależność do znanej rodziny nie stanowiła widać dostatecznej gwarancji właściwego wypełniania powierzonych obowiązków, skoro zdobywał zaufanie szlachty gostynińskiej poprzez piastowanie poślednich funkcji. Zdobyte zaufanie pozwoliło mu na zrobienie kariery poselskiej, był wielokrotnie posłem reprezentacji gostynińskiej, począwszy od Sejmu w roku 1766 i objęcia najwyższych urzędów. Z chwilą ustanowienia w roku 1764 Komisji Skarbowej Koronnej, został jej pisarzem i długoletnim członkiem, choć była to funkcja zarezerwowana dla komisarzy skarbowych. W pracach sejmu z roku 1774 wybrany został do deputacji konstytucyjnej redagującej uchwały oraz przedstawił projekt ordynacji sądów sejmikowych. Na sejmie tym polecono go Stanom ”za znakomite prace i trudy” oraz za to, że utrzymywał własnym kosztem skrybentów biura przybocznego Komisji Skarbowej, którym kierował, i uporządkował akta i rachunkowość. Już jako weteran poselski uczestniczył w kolejnych sejmach zwyczajnych i nadzwyczajnych w latach 1778, 1780, 1782 i 1786. Gorący zwolennik Konstytucji 3 Maja, był aktywnym członkiem Zgromadzenia Przyjaciół Konstytucji Rządowej. W 1791 roku mianowany kasztelanem rawskim. Kawaler Orderu św. Stanisława i Orła Białego. Po drugim rozbiorze Polski jego dobra znalazły się pod panowaniem króla Prus. Dyplomem Fryderyka Wilhelma II z 5 kwietnia 1798 Józef Andrzej Mikorski uzyskał tytuł hrabiego pruskiego. Żonaty z Krystyną Bończa - Miaskowską, siostrą księdza biskupa warszawskiego, miał jedynego syna, owego jowialnego Jana Chryzostoma Andrzeja.

Dwa pokolenia słubickich hrabiów

Hrabia Jan Chryzostom Andrzej Mikorski, dziedzic Sójek oraz Słubic i wielu innych włości na ziemi kaliskiej, brał udział w wojnach napoleońskich i był członkiem gwardii narodowej cesarza Napoleona. Słynął z odwagi i dowcipu. Podobnie jak jego ojciec, był wielokrotnie wybierany posłem reprezentacji gostynińskiej. Początkowo mieszkał w Sójkach, które opuścił w następstwie działów rodzinnych, przypadły one bowiem jego siostrze ciotecznej Brygidzie Mikorskiej i zamieszkał w Słubicach. W okresie zamieszkiwania przez hr. Jana Chryzostoma, pałac w Słubicach pełen był wysokiej klasy mebli, obrazów, sreber, porcelany i innych bibelotów. Nowy właściciel zamiłowany w upiększaniu Słubic, nie szczędził bowiem kosztów na park i wyposażenie rezydencji tak dalece, że cała okolica przyjeżdżała podziwiać dzieła sztuki przywiezione przez niego z zagranicy.

Jego jedyny syn, niepozorny i ułomny hrabia Roman, zaślubił pannę Savary, córkę księcia de Rovigo, z którym ojciec pana młodego pozostawał w przyjaźni mającej swój początek na polu bitwy pod Ostrołęką. Stary Savary był kolejno: generałem dywizji spod Austerlitz, Eylan, Ostrołęki i Frydlandu oraz gubernatorem zajętych przez Napoleona Prus i ambasadorem w Petersburgu. W 1808 roku został mianowany głównodowodzącym armii francuskiej w Hiszpanii. Wreszcie w 1810 roku objął funkcję ministra bezpieczeństwa. Był do końca życia jednym z najwierniejszych towarzyszy broni Bonapartego. Anglicy dopiero siłą zmusili go do pozostania na lądzie, gdy Napoleon na okręcie “Bellerophon” na zawsze opuszczał brzegi Francji. Po śmierci francuskiej żony, hr. Roman Mikorski ponownie zawarł związek małżeński z Heleną Młokosiewiczówną, córką kapitana wojsk polskich słynnego z obrony hiszpańskiej twierdzy Fuengiroli.. Po bezpotomnej śmierci Romana Mikorskiego w 1850 roku dobra słubickie objęli Potoccy (jedyna siostra Heleny poślubiła Potockiego) i włączyli je w skład latyfundium wilanowskiego. W 1866 roku pozbyli się Słubic sprzedając majątek liczący 2367 mórg Eugeniuszowi Grzybowskiemu. Hrabina Helena znacznie młodsza od męża przeżyła go o 50 lat, zmarła w 1901 roku w Warszawie, zapisawszy resztki mienia Mikorskich swojej siostrzenicy Zofii Bogusławskiej, córce Henryka Bogusławskiego i Pauliny Mikorskiej.

Pałac w Słubicach

Piętrowy pałac w Słubicach został wzniesiony około 1790 roku według projektu znanego architekta Hilarego Szpilkowskiego. Posiada cechy klasycystyczne. Został wzniesiony na planie prostokąta, z krótkimi skrzydłami po bokach w elewacji ogrodowej ujmującymi taras. Przykrywał go ceramiczny dach czterospadowy, nad skrzydłami trójspadowy. Układ wnętrz dwutraktowy, zaś w południowym ryzalicie trzytraktowy. W skrajnej prawej części pałacu, w przyziemiu, mieściła się sala jadalna, zaś na piętrze- sala balowa z niszą w ścianie, zamkniętą półkoliście. W południowo-wschodnim narożniku pałacu znajdowały się m.in dwa pomieszczenia z kolebkowymi sklepieniami z lunetami. Podobnie, pomieszczenia pałacowych piwnic zostały sklepione kolebkowo. Pałac posiada jedenastoosiową fasadę frontową z trzyosiową częścią środkową, występującą nieznacznym ryzalitem, rozczłonkowaną lekko wtopionymi w ścianę toskańskimi kolumnami, zwieńczoną trójkątnym szczytem. Jednoosiowe ryzality boczne ujęte zostały toskańskimi pilastrami i zwieńczone attykami. Nad wejściem pałacu w Słubicach znajduje się przyczółek o łuku odcinkowym. W tympanonie na kartuszu zostały umieszczone dwie postacie męskie z maczugami. Z cegły wybudowane zostały także parterowe, ćwierćkoliste galerie. Ich ściany frontowe przepruto półkoliście zamkniętymi arkadami, pomiędzy którymi widoczne filary, opięte parami toskańskich pilastrów.

Bliscy kuzyni

Bliskimi kuzynami panów na Słubicach byli Mikorscy ze Skrzeszew i Rakowca. Protoplastą tej gałęzi rodu był Paweł Mikorski, piastujący początkowo raczej podrzędne urzędy w hierarchii ziemi gostynińskiej, kolejno cześnika, podczaszego i stolnika gostynińskiego. Dopiero postąpienie na urząd sędziego łęczyckiego w 1783 roku, pozwoliło mu odegrać znaczącą rolę na arenie ogólnopolskiej. Wcześniej jako posesjonat w łęczyckim- Skrzeszewy leżały bowiem w powiecie orłowskim - zdobywał doświadczenie w aktywności na arenie lokalnej, wielokrotnie sprawując urzędy grodzkie, które były nieodzownym składnikiem większej kariery publicznej. Żonaty z Urszulą z Łyszczewskich pozostawił czworo dzieci. Najstarsza Katarzyna została żoną Walentego Bożawola - Górskiego, łowczego gostynińskiego, zaś druga z jego córek wyszła za Jana Nepomucena Zakrzewskiego sędziego radziejowskiego. Starszy syn Pawła Mikorskiego, Andrzej od 1785 roku podstoli orłowski, odziedziczył Skrzeszewy w Łęczyckiem. Drugi z synów, Jan Nepomucen Mikorski tytułujący się sędzicem, dostał ze schedy ojcowskiej dobra położone w ziemi gostynińskiej, składające się z wsi Przyzórz i działów na Rakowcu. W 1810 roku wszedł w posiadanie większej części Rakowca, dokonując zamiany z Teodorem Grabskim herbu Pomian, który trzymał część zwaną Brzozowizna po swym ojczymie Franciszku Stawowskim. Jan Nepomucen Mikorski zmarł bezdzietnie w 1823 roku. Do spadku po nim zgłosiły się Urszula Ludwika z Górskich żona Ignacego Krosnowskiego i Wincenty Grabski z Luszyna w imieniu żony Balbiny z Górskich, które partycypowały w podziale schedy poprzez osobę swej matki, a siostry zmarłego, Krystyny z Mikorskich Górskiej. Andrzej Mikorski, dziedzic Skrzeszew zmarł w 1811 r., pozostawiając dzieci nie mające jeszcze lat sprawnych. Rada familijna przeznaczyła do opieki nad nieletnimi sukcesorami możnego kuzyna, Jana Chryzostoma Andrzeja hrabiego Mikorskiego właściciela Słubic.

Dwory w Skrzeszewach

W drugiej połowie XIX wieku wystawili Mikorscy w Srzeszewach nowy dwór utrzymany w stylu neogotyckim, nawiązującym do średniowiecza, a więc do czasów narodzin i świetności państwa polskiego. Formy neogotyckie nawiązujące do dawnej ufortyfikowanej siedziby szlacheckiej, która broniła kraju nawet wówczas, gdy upadały zamki i miasta królewskie, miały więc bardzo czytelne treści narodowe. W ten sposób “zameczek” w Skrzeszewach nabierać miał cech polskich, narodowych, a posłużenie się taką formą nie było kaprysem fundatorów, ale przemyślaną realizacją mającą znaczenie symboliczne. Jak dawny zamek ratował życie fizyczne, tak “zameczek” w Skrzeszewach miał strzec i chronić życie duchowe narodu pod zaborami. Zastąpił on starszą siedzibę zrealizowaną w budulcu drewnianym, której czasu powstania należy upatrywać w połowie XVIII stulecia. Opis tego “starożytnego” dworu, szczęśliwie doczekał naszych czasów i możemy dziś go opublikować:


Neogotycki "zameczek" Mikorskich (później Orsettich) w Skrzeszewach.

Dom mieszkalny frątem na pułnoc stoiący w dwóch częściach z drzewa kostkowego a w trzeciey szachulcem zbudowany. Długości sążni puł czternaste, szerokości pięć bez ćwiercia sążni trzymaiący. Nieco w przyciesiach i szachulcem dolnym nadgniły, gatem pobity, lecz nowej pobitki dla zepsucia zgnilizną dachu potrzebiuący. Do którego wchodząc iest sień, u której drzwi stolarskiey roboty, podwóine na zawiasach żelaznych ze skoblami do zamykania. W tej kuchni brandmury w kominie lepione od brandmurów z cegły wymurowanej. Z sionki udawszy się na prawą rękę, od frątu iest pokoi do którego drzwi podwuine stolarskiej roboty na zawiasach żelaznych ze skoblem do zamykania. W tym pokoiu iedno okno w żelastwo całe oprawne w tafli sześć. Z tych maiących okiennicą do zamykanioa w żelastwo oprawne i śrubę. Z tego pokoiku w lewą rękę iest pokoik ku ogrodowi włoskiemu do którego drzwi podwuynew żelazo oprawne bez klucza w tym pokoiku okno iedno w sześciu taflach całkiem w żelazo oprawne z okiennicą do zamykania i śrubą. W tym pokoiu kominek i piec z kafli białych oba pokoiki grzejący. Wracaiąc do pierwszego pokoiku z tego są drzwi do sali podwuyne stolarskiey roboty (...). W sali okien trzy każde okno w sześć tafli maiące zupełnie w okuciem uporządkowane z okiennicami okutemi. W tej sali posacka w tafle układana sosnowa, ramy dębowe, komin piec maiące, wapnem wybielone. Z tej sali iest garderoba, bez oknach o iednych drzwiach okutych z zamkiem i kluczem. Z tej zaś samej sali pokoik do którego drzwi przy piecu powuyne z zawiasami z antabą (...) iedno okno o sześciu taflach całych, okute z okiennicą okutą i śrubą. Kominek do palenia maiący. Wracaiąc z powyższych pokoiów do sieni znaidawszy się od frontu w lewą rękę iest pokoy do którego drzwi poyedyncze z żelazo oprawne (...) okien dwa o sześciu taflach w żelazo okute z okiennicami okutymi (..). Piec z kafli białych dwa pokoie grzeiący. Z tego pokoiku są drzwi do pokoiku ku ogrodowi (...) i kuminek mayący. Z tego pokoiku garderoba. Drzwi puł szklane puł drewniane i na przestrzał dworu drzwi drugie maiące, w tych drzwiach iest szyb trzynaście (....). Z sieni od frontu są schody na górę z drzwiami (...). U tego domu od frontu jest faciatka z okienkiem o czterech szybach.

Powrót