Mirosław Pisarkiewicz
Szlachcic notariuszem
![]() |
Cmentarz rzymskokatolicki w
Łęczycy kryje wiele niespodzianek. Od kilkudziesięciu lat można podziwiać usytuowany
pod ogrodzeniem opodal głównej bramy, potężny monument z granitu. Na nieregularnej
pryzmie łomów skalnych umieszczono potężn, granitowy kryż, którego dolna część
jest zarazem tablicą epitafijną. Pochowano tu Remigiusza Białkiewicza. Z inskrypcji
wynika, że Białkiewicz ukończył warszawską Szkołę Główną i pracował, jako
rejent miasta Łęczycy. W Warszawie ukończył prawo i administrację. Rejent Białkiewicz urodził się w 1847 roku, a zmarł w 1916. Wspaniały pomnik nagrobny wykonała warszawska firma kamieniarska B. Dobrzyńskiego, który osobiście wyrzeźbił marmurową plakietę z podobizną zmarłego. Obok portretu jegomościa z sumiastym wąsem B. Dobrzyński umieścił swoją sygnaturę. Ciekawostką pomnika jest informacja, że zmarły był weteranem z 1863 roku. Tego typu napisy pojawiły się na cmentarzach w okresie I wojny światowej. Nie było już carskiej cenzury, więc takie przejawy patriotyzmu mogły mieć miejsce bez żadnych szykan. Nie udało mi się ustalić, czy Białkiewicz walczył na terenie Łęczyckiego. |
Jego nazwiska nie ma wśród opublikowanych na liście Łęczycan - uczestników powstania zamieszczonej w książce "Ziemia Łęczycka Żołnierzom Niepodległości" (Łęczyca 1937). Może walczył w innej części kraju? A może Białkiewicza celowo pominięto? Do końca życia pracował przecież na oficjalnym stanowisku carskiego "wymiaru sprawiedliwości", co nie wydaje się czymś zwykłym w przypadku byłego powstańca.

W łęczyckim archiwum, a także
w prywatnych rękach zachowało się do dzisiaj wiele dokumentów sporządzonych
przez Remigiusza Białkiewicza. Najczęściej podpisywał się na nich jako notariusz.
Interesujące, że ten styczniowy
powstaniec stemplował się pod papierami pieczątką herbową z napisami w otoku w języku
... rosyjskim.
Na dokumencie notarialnym z 1906 roku widnieje wyraźnie obok podpisu rejenta pieczęć z
herbem Junosza.

Kim naprawdę był Białkiewicz.
Czy był człowiekiem o podwójnym życiorysie, czy też po prosty u Polakiem
uwikłanym w niełatwe czasy - tego się już pewnie nigdy nie dowiemy.
20/06/01