Mirosław Pisarkiewicz
Z kronik starosty łęczyckiego
W muzeum w Łęczycy przechowywany jest niezwykły eksponat w postaci trzech woluminów , będących kronikami powiatu łęczyckiego z lat 30. obecnego wieku. Prawdopodobnie są to jedyne trzy tomy, jakie zostały zaprowadzone przez ówczesnego starostę powiatu łęczyckiego dra Zygmunta Pajdaka. Dr Pajdak pełnił urząd starosty łęczyckiego od 11 stycznia 1932 roku do 3 marca 1939 roku. Kroniki natomiast prowadził od 1 lipca 1937 roku do 10 sierpnia 1938 roku.
Powstały najprawdopodobniej trzy, przechowywane w muzeum, tomy. Autor określił je, jako „źródła do Kroniki Łęczyckiej”. Nie wiadomo, czy tylko fantazja starosty pozwoliła mu na nadanie takiego tytułu, czy też faktycznie dr Pajdak zamierzał doprowadzić do powstania takiej kroniki. Kroniki starosty Pajdaka, czy też źródła do kronik, to woluminy z wklejanymi do nich najprzeróżniejszymi dokumentami, wycinkami prasowymi i fotografiami. Ciekawe są jednak także odręczne dopiski starosty zawarte w dwóch pierwszych tomach. W owych notatkach znalazła się garść informacji na temat ziemian łęczyckich z tego okresu. Warto zatem przytoczyć tę wiedzę .Być może okaże się przydatna do badań genealogicznych.
W tomie pierwszym kronik powstałym między 1 lipca 1937 a 15 lutego 1938, dr Pajdak pisze m.in. pod datą 5 listopada 1937 roku o znaleziskach w dolinie Bzury: W dniu dzisiejszym doręczyła mi właścicielka majątku Kozuby – Dobrogosty wykopaną w roku ubiegłym na torfowiskach należących do jej majątku urnę mocno popękaną z brakującymi częściami. Właścicielka Kozub p. Maria Chojnacka jednocześnie wręczyła mi trzy monety mosiężne./ .../ Przedmioty powyższe przekazuję Łęczyckiemu Muzeum Regionalnemu.
Kolejny z zapisów dotyczy Rodu Kretkowskich: Będąc w objeździe wstąpiłem do pp. Kretkowskich w Parskach. Według relacji właściciela rodzina Kretkowskich mieszka w Łęczyckiem od 300 lat. Osada Grabów należała do Kretkowskich. Mieczysław Kretkowski z Pokrzywnicy należał do fundatorów szkoły rolniczej w Mieczysławowie pow. kutnowskiego. Brat tegoż Władysław był wykładowcą Sorbony. Obecnie groby Kretkowskich znajdują się w kościele w Grabowie, w Chodczu i w Kowalu. U pp. Kretkowskich znajdują się portrety:
Jakuba Zygmunta na Kamiennej i Chodczu Kretkowskiego, starosty przedeckiego, zm. w 1810 roku.
Zygmunta na Kretkowach, Bysirzu i Czarnym Lesie Kretkowskiego, wojewody chełmińskiego, zm. 1765 roku.
Ludwika na Kretkowach i Witkowicach Kretkowskiego, wojewody brzesko – kujawskiego.
Prymasa Prus – Olszowskiego przez H.Sokołowskiego.
Fotografia Bronisława Kretkowskiego, właściciela majątku Więcławice na Kujawach, uczestnika powstania 1863 roku, pochowanego w Kowalu.
Na tej samej stronie starosta Pajdak zanotował rozmowę z innym ziemianinem z powiatu łęczyckiego: ”Właściciel majątku Sucha Dolna p.Kazimierz Ignacy Śliwiński(staruszek 80 letni) przed wojną ( I wojną światową – przyp M.P.)wybitny działacz w łęczyckim Stronnictwie Narodowym, a i obecnie endek nieuleczalny, podał mi następujący rodowód Śliwińskich :
Samuel Śliwiński
W roku 1846 właściciel majątku Chwalencin i Chwalencinek w pow.kościańskim
Jakób Stanisław
I I I I
Walerian
Jan
radca Tow. Kredyt.Ziemsk.,miał Emilianów
w kutnowskiem
I I I I
Kazimierz Ignacy
Artur Śliwiński
właściciel Suchej Dolnej
historyk i literat w Warszawie
Według informacji p. Śliwińskiej majątek Daszyna (pod Łęczycą – przyp. M.P.) należał ongiś do Garbowieckich – było tam dużo panien, z których prawdopodobnie jedna wyszła za Wendorffa, przodka obecnego wojewody łódzkiego”..
Ostatnim zapiskiem w tomie pierwszym dotyczącym ziemian łęczyckich, jest notatka z Wartkowic :”Proboszcz wartkowicki ks.Stefan Skowroński znalazł na strychu probostwa zwinięte w rulon dwa olejne portrety :
Jana Prospera Załuskiego, właściciela Gostkowa, Łasku, Jasienicy i Jabłonicy, zm. 5 lipca 1745 roku w Sanoku, starosty zawichosickiego, chęcinskiego, Kuchmistrza Wielkiego Litewskiego, syna Hieronima i Ludwiki Wierzbowskiej .
Żony Jana Prospera – Wiktorii Szołdrskiej h. Łodzia.Portrety te miały wisieć niegdyś w zakrystii kościoła, jako jego kolatorów.
W tomie drugim kronik starosty Pajdaka, który był prowadzony między 16 lutego 1938 roku, a 19 maja 1938 roku, znajduje się tylko jeden ciekawy zapisem dotyczący ziemian z Łęczyckiego .Pod datą 21 lutego 1938 roku dr Pajdak odnotował rozmowę z właścicielem majątku Nędzerzew p. Leonem Kittlem, członkiem Wydziału Powiatowego. Leon Kittel opowiedział staroście historię, jaka wydarzyła się w roku 1893. Władze rosyjskie przygotowały wówczas transport dwudziestu skrzyń z książkami należącymi najprawdopodobniej do funkcjonującej w XVIII wieku w Łęczycy szkoły wydziałowej. Książki składowane w łęczyckim seminarium nauczycielskim, miały być przewiezione do Petersburga. Leon Kittel był wówczas uczniem owego seminarium .W jakiś sposób książki zniknęły ze skrzyń, a na ich miejsce włożone zostały cegły. Księgozbiór natomiast trafił pono do Krakowa, gdzie znalazł się w zbiorach szkolnych lub uniwersyteckich.
Z pewnością ta garść notatek sporządzonych przez starostę Pajdaka jest istotnym źródłem do dziejów łęczyckiego ziemiaństwa. Należy tylko żałować, że starosta nie zostawił materiałów o wiele obfitszych. Byłyby z pewnością rarytasem dla badaczy.