Cmentarz rzymskokatolicki w Grzymiszewie

         Grzymiszew jest wsią leżącą ok. 8 km na zachód od Turku przy drodze do Konina. Około kilometra za wsią przy drodze do Tuliszkowa znajduje się cmentarz rzymskokatolicki. 

Niezwykłą dominantą nekropolii
jest monumentalna, eklektyczna kaplica cmentarna
będąca grobowcem rodu Pułaskich herbu Ślepowron.
Potężny kościół kryje w swoim wnętrzu 
kilka epitafiów, 
a krypty świetnie zachowane trumny członków rodu.
Po obu stronach ścian kończących nawę
umieszczono białe marmurowe płyty 
- wszystkie zakończone wypukłorzeźbionym 
herbem Ślepowron. 
Z lewej strony płyta z fotografią na porcelanie 
posiada na zwieńczeniu z prawej herb Ślepowron,
a z prawej stylizowany herb, który może być 
odmianą Hołowni. 

Płytę poświęcono 
Wandzie z Czarnowskich Pułaskiej 
(29 XI 1878 – 29 XI 1906). 

Obok wmurowano płytę, 
z której skradziono 
okrągły portret zmarłego, 
prawdopodobnie malowany 
na blasze. 
Epitafium poświęcono 
Ludomiłowi Pułaskiemu 
( 31 XII 1828 – 13 V 1899) 
–„fundatorowi tej kaplicy”.

Pod epitafium Ludomiła Pułaskiego 
znajduje się płyta Zofii z Lesznowskich Pułaskiej ( l. 64 - + 6 II 1912).

         Po przeciwnej stronie nawy wmurowano płytę, z której również skradziono okrągły portret. Epitafium także wieńczy herb Ślepowron. Poświęcono je Wojciechowi Pułaskiemu ( 1796 – 1867).

Obok wmurowano współcześnie wykonaną tablicę z białego marmuru
z rytym herbem Ślepowron pod inskrypcją. 
Poświęcono ją Ludomiłowi Pułaskiemu (1871 – 1953) – Arkonowi 
(członek korporacji studenckiej „Arkonia” działającej na Politechnice Ryskiej), pierwszemu staroście konińskiemu, prezesowi Rady Związku Ziemian, 
Senatorowi Rzeczypospolitej Polskiej, Szambelanowi Papieskiemu. 

W 1939 z Grzymiszewa wygnany. 1945 więziony. Do tej kaplicy dopiero mógł powrócić”.

              W kącie kaplicy ustawiono zdjętą z grobu na cmentarzu płytę Ludwiki Wierusz – Kowalskiej (ur. 22 XII 1869 w Trzcinie Ziemi Pomorskiej – zm. 8 VIII 1958 we Wrocławiu).

          Niezwykłą ciekawostką grzymiszewskiego cmentarza jest płyta – pomnik wmurowana w ścianę cmentarnego ogrodzenia od strony zachodniej. Długi, z oryginalną pisownią i najprawdopodobniej pomylonym rokiem – jak wynika z danych osób, powinien to być rok 1870, napis głosi:

„Dnia 10 lipca 1820 ( sic !) roku. 
Wszystkie nazwiska wyryte być 
nie mogą na tej płycie przeto 
na wieczną pamiątkę pomnik stawia 
dla wszystkich tych parafian co się 
przyłożyli dobrowolną offiarą pieniężną 
i ręczną pracą do obmurowania cmentarza 
co niech jm i jch potomstwu Pan Bóg 
w tym i w przyszłym życiu  błogosławi. 
– Za życia patronatu kollatorów kościoła 
i dziedziców Woyciecha Puławskiego (sic!) 
wdowca dobrodzieia. Syna Ludomiła 
i żony jego Zofii  z Lesznowskich 
i syna ich Woy. Aleksan: 2 ½ roku maiącego  
Puławskiego (sic!). 
– Za dziedziców Piętna, Włodzie: 
i Joanny z Gładyszewskich Golcz łaskawych 
dla pasterza dobrodziei. 
Za staraniem księdza Michała Konstant. 
Królikowskiego Proboszcza lat 44 maiącego. 
Zarazem tu dom wieczny z którego oczekiwać 
będzie na Sąd Ostateczny. Umarł dnia ...”
          Ks. Królikowski spoczął obok kościoła cmentarnego Pułaskich pod piaskowcowym monumentem. Obok niego zachował się zniszczony, ceglany grobowiec z marmurową płytą z resztkami nabijanych liter. Pochowano tu małżonków Golcz – wspomnianych powyżej dziedziców pobliskiego Piętna. Przy nazwiskach Włodzimierza Golcza i Joanny z Gładyszewskich Golcz nie podano żadnych dat.

Powrót

24-9-2002