Sławomir Rodziewicz
Stowarzyszenie Rodu Rodziewiczów i Zjazdy Rodowe

          Pragnę poinformować Redakcję "Verbum Nobile" jak też czytelników i gości strony internetowej, że w dniach 29.04. – 3.05. bieżącego roku , odbędzie się II Zjazd Rodu Rodziewiczów.

          Jak można wyczytać w wielu herbarzach i pracach heraldycznych ród Rodziewiczów jest jednym z najbardziej licznych
i rozgałęzionych w Wielkim Księstwie Litewskim.Rejestr podymnego z 1690 roku w samym tylko województwie wileńskim wymienia trzydziestu siedmiu Rodziewiczów, przeglądając archiwa zawierające dziewiętnastowieczne akta w
ywodowe można znaleźć kilkaset wywodów dotyczących Rodziewiczów, dziś można przyjąć iż w Polsce i na świecie jest nas Rodziewiczów od trzech do pięciu tysięcy.

          Początki rodu jak w wielu przypadkach owiane są legendami i podaniami. Jak do tej pory najstarsze dokumenty w historii rodu to znajdujący się w Krakowie akt nadania dóbr ziemskich w roku 1424 przez księcia Witolda Andriejowi Rodiewiczowi oraz patent na sotnikostwo chorągwi witebskiej wydany w 1525 roku Ferdynandowi Pulwinowi Rodziewiczowi. Z lat późniejszych, począwszy od XVII wieku, bardzo dużo dokumentów związanych z Rodziewiczami znaleźć można w Archiwum Radziwiłłowskim. Są to głównie listy, testamenty, dokumenty procesowe i finansowe. Dość liczne dokumenty można znaleźć również w archiwach litewskich i białoruskich. Niestety dostęp do nich jest niezwykle utrudniony.

          Z legendarnymi początkami rodu wiąże się też sprawa jego pochodzenia. Wielu historyków i heraldyków wywodzi nasz ród z Tatarów litewskich których licznie na swoich terenach osadzał wielki książę litewski Witold. Tezę powyższą rozpropagował Stanisław Dziadulewicz umieszczając Rodziewiczów w wydanym w 1929 roku Herbarzu rodzin tatarskich w Polsce wymieniając ich w części dotyczącej Tatarów katolików.

          Faktem jest, że istnieje dużo przesłanek mających świadczyć o tatarskim pochodzeniu Rodziewiczów. Często występowali oni w tatarskich chorągwiach. W spisie podymnego z 1690 roku część z nich wymieniona jest jako posiadacze tzw. dóbr tatarskich. W wielu dziewiętnastowiecznych wywodach potomkowie legendarnego Rodzia (wg Dziadulewicza to zdrobnienie tatarskiego imienia Rodlin) noszą typowe dla litewskich Tatarów imiona takie jak Bil lub Biel (tatarskie Bilal) czy Jes (tatarskie Jesman).Wiele podobnych faktów można uznać za zaprzeczenie tatarskiego pochodzenia. Przecież Rodziewicze w popisie wojsk litewskich z XVI wieku występują też w chorągwiach ziemskich, a w dokumentach z XVII wieku trudno znaleźć Rodziewicza noszącego typowo tatarskie imię. Pewnym tropem w tej sprawie może być fakt używania przez Rodziewiczów różnych herbów. Jakkolwiek w przeważającej większości jest to Łuk napięty to zdarzają się gałęzie rodu pieczętujące się herbami Pobóg, Podkowa, Rudnica, Sas czy Tarnawa. Herby inne niż Łuk używane były przez rodziny osiadłe poza województwem wileńskim, głównie w mińszczyźnie.

          Tak czy inaczej historia i pochodzenie rodu czeka na swojego odkrywcę. Być może, na tegorocznym zjeździe przeznaczymy jakąś kwotę na stypendium dla kogoś, kto badając historię naszego rodu chciałby uzyskać magisterium czy doktorat.

          Pisząc o kolejnym, drugim już zjeździe naszego rodu trudno nie wspomnieć o pierwszym zjeździe, który odbył się na początku czerwca ubiegłego roku w Międzywodziu.

          Spotkało się wtedy 125 członków rodu z różnych stron kraju. Najliczniej reprezentowana była Warszawa, Wrocław
i Poznań. Zjazd obfitował w wiele ciekawych wydarzeń i spotkań. Reportaż ze zjazdu ukazał się w regionalnej szczecińskiej gazecie.Wzruszającą chwilą była msza święta odprawiona w intencji zmarłych, poległych i p
omordowanych Rodziewiczów , uczestnicy zjazdu ofiarowali też miejscowej parafii Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny kopię obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej malowanego przez Annę Krepsztul z Toboryszek. Nie obyło się też bez sytuacji komicznych. Pamiętam do dziś pełne niedowierzania spojrzenie funkcjonariusza Straży Granicznej kontrolującego nasze paszporty w czasie promowej wycieczki do Alhbeck.

          Spodziewam się że nie mniejsze atrakcje przyniesie zjazd tegoroczny, chociaż głównym jego punktem będzie przygotowanie do zarejestrowania Stowarzyszenia Rodu Rodziewiczów.

          Pisząc o historii naszego rodu oraz o zjazdach muszę wspomnieć o inicjatorze i pomysłodawcy zjazdów i powołania stowarzyszenia, Leszku Rodziewiczu z Międzywodzia zwanym przez nas "marszałkiem" lub "wodzem". Zakończę więc cytatem z zaproszenia na ubiegłoroczny zjazd zorganizowany przez Leszka Rodziewicza: Czas płynie nieubłaganie naprzód. Za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat nas już nie będzie. Chcemy aby ta cząstka naszego życia , którą pamiętamy , którą możemy jeszcze odtworzyć została na zawsze utrwalona i przekazana potomności. 

PS. Informacje i zgłoszenia uczestnictwa w II Zjeździe rodu Rodziewiczów :

Leszek Rodziewicz
72-515 Międzywodzie ul.Rybacka 8
telefon 0-91 3813818
e-mail : slawomir.rodziewicz@rodziewicz.org.pl

Powrót