Do Związku Szlachty
Polskiej nadszedł list od Czytelnika, zawierający interesujące uzupełnienia
tematyki zawartej w cyklu artykułów p. Selima Chazbijewicza. Publikujemy
jego treść poniżej.
Szanowny Panie Redaktorze
(...)
1) W Rzeczypospolitej do czasów
rozbiorów nie istniało pojcie "szlachta tatarska", choć w odniesieniu do
wielu z nich nikt "urodzenia" nie kwestionował, pochodzili bowiem od
dynastów chańskich, ale oczywiście nie wszyscy, a nawet tylko niektórzy.
2) Sami Tatarzy, podobnie jak i inni
mieszkańcy Rzeczpospolitej, bardzo się między sobą różnili społecznie i
mimo,że niektórzy posiadali wielkie majątki na tzw. prawie wojennym, to
jednak w życiu politycznym nigdy nie uczestniczyli, nie posiadali bowiem
ani czynnego, ani biernego prawa wyborczego. I to ich jedynie odróżniało (
ale za to radykalnie) od szlachty polskiej czy litewskiej.
3) Samo pojecie "szlachta tatarska"
powstało już po rozbiorach, kiedy to administracja carska wprowadziła w
zaborach nowe prawa określające kto i na jakiej podstawie może ubiegać sie o
status szlachcica. Były to obok pochodzenia warunki finansowe, majątkowe.
Mało który Tatar im sprostał, co spowodowało zapisanie ich w najlepszym
wypadku do tzw. klasy jednodworców, tj. państwowych chłopów płacących
czynsz. Szczegółowo te kwestie opisała prof. Irena Rychlikowa w Kwartalniku
Historycznym z 1990 r.
4) W Lustracji Kierdeja z roku 1631, ani
razu nie użyto tytułu "pan" w odniesieniu do Tatarów, co byłoby naturalne,
gdyby Kierdej uważał ich za równych sobie. W tym, w całości poświęconym
majątkom tatarskim dokumencie, o Tatarach nie pisze się inaczej niż "
tatarzyn".
5) W hierarchii tatarskiej najwyżej stali
tzw. carewicze (sołtanowie), synowie chanów i ich potomkowie. Były tylko
dwie takie rodziny: carewicze Ostryńscy i carewicze Puńscy. O stopień niżej
liczyli się ułanowie, spokrewnieni z rodziną chańską poprzez ich córki,
należeli do ścisłej rodziny chańskiej. Pisze o nich Ewlija Czelebi w
" Księdze podróży" z połowy XVII w. : "Ułanami nazywają się bejowie tacy, co
się na ten przykład z chańskich córek porodzili" (str. 174)., dalej byli
kniaziowie, bracia chanów i ich potomkowie, a na końcu tej listy mirzowie
- emir-zade, (syn emira - synowie dowódców wojskowych , naczelników
plemiennych, rodzaj tatarskiej szlachty). Problem polega na tym, że w Polsce
tytuły się dziedziczyło i ułanem był także syn i wnuk ułana, podczas gdy w
Ordzie ułanem był tylko ten jeden, konkretny wnuk chański. Z tego powodu,
po kilkudziesięciu latach, na Litwie było mnóstwo, teoretycznie
arystokratycznej, biedoty tatarskiej (obok tej zamożnej).
Jak sądzę, Redakcji
nie zależy na tym by, wprowadzać w błąd czytelników, najczęściej bardzo
słabo w tej skomplikowanej kwestii zorientowanej.
Z poważaniem
Maciej Tukaj, 3 IV 2008.
Powrót