Tomasz Strzembosz

“SAGA O ‘ŁUPASZCE’ - ppłk. Jerzym Dąmbrowskim (1889-1941)”

Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 1996.

Chłopcy ! Ojczyzna ! Bolszewicy ! – “taka” ich mać... Trójkami , w prawo, stępa marsz !

Tymi słowami rtm. Jerzy Dąmbrowski herbu Junosza swój ochotniczy kawaleryjski oddział iście pospolitego ruszenia, złożonego z ziemian i drobnej szlachty – zagrzewał do boju przeciw bolszewikom próbującym panoszyć się w 1919 roku na Wileńszczyźnie.

Zagrzewał i dowodził skutecznie osiągając wkrótce sławę zagończyka godnego następcę kresowych rycerzy. “Łupaszko” “Żorż” wśród towarzyszy broni i Wilnian cieszył się sympatią i popularnością, zarówno dla dość szczególnej urody jak i błyskotliwej inteligencji oraz walorów towarzyskich zwyczajnych w tamtych czasach i środowisku.

Mimo wieku i nienajlepszego zdrowia w 1939 znów wsiada na koń, by na czele110 pułku ułanów stanąć przeciw bolszewickiemu najazdowi. Znów pod jego komendę ciągną kresowi ochotnicy- ci z lat 19-20 lub ich synowie. “Wszystko, co nie skundlone” - jak to celnie określił Melchior Wańkowicz. Zastępcą ppłk. Jerzego Dąmbrowskiego był słynny potem mjr “Hubal” – Henryk Dobrzański. Niepokorne, kawaleryjskie natury lgną do siebie.

Autor prostuje utrwalony przez Wańkowicza obraz dowódcy pułku i dramatyczne okoliczności jego rozwiązania. “Nec Hercules contra plures”. Ppłk Jerzy Dąmbrowski internowany na Litwie, aresztowany przez bolszewików ginie z rąk sowieckich w nie w pełni wyjaśnionych okolicznościach.

Podziw i szacunek dla “Łupaszki” dzieliłem z szacunkiem i podziwem dla autora, prof.Tomasza Strzembosza, który podąża tropami Pułkownika zatartymi przez czas i czasy. Wnikliwie i skrupulatnie badając wszelkie dostępne ślady, wypełnia jedną z licznych w naszej historii “białych”, a raczej krwawych plam.

Chwała i szacunek Autorowi za wydobycie z niepamięci tej właśnie Postaci.

Waldemar Malinowski

POWROT