Spotkanie opłatkowe szlachty
Oddziału Związku Szlachty Polskiej we Wrocławiu
sobota, 26 stycznia 2008
widoczni na zdjęciu od lewej: Władysław Dmochowski,
Ryszard Adamowicz h. Leliwa,
Ryszard Kwiatkiewicz h. Gryf, Andrzej Kożuchowski h. Doliwa, Wanda Lewicka z
Gawrońskich h. Rawicz
oraz prof. Jerzy Winkler h. własnego [Winkler]
Widoczni na zdjęciu od lewej Państwo: Mieczysław Kopeć h.
Kroje, pani Kazimierzowa Łączyńska,
Stefania Downarowicz z Narkiewiczów h. Wieniawa, Henryk Smolnicki h. Sas
(Skarbnik),
Henryk Orłowski h. Jastrzębiec (Wiceprezes).
Gdy
chodzi o zaproszonych gości - w tym dniu zaszczycili nas swoją obecnością:
Prezes Zarządu Okręgu Dolnośląskiego Związku Żołnierzy Narodowych Sił
Zbrojnych, wieloletni Dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu,
emerytowany radca prawny Władysław Dmochowski, a także pan Juliusz
Czertwan-Rodziewicz.
Zebranie otworzył Prezes Oddziału, który przywitał wszystkich
oraz złożył przybyłym najserdeczniejsze życzenia
z okazji Nowego Roku. Wyrażając nadzieję, że będzie on lepszy od
poprzedniego, poinformował, iż w związku z rezygnacją naszego członka, p.
Ryszarda Kwiatkiewicza z funkcji Prezesa Oddziału Dolnośląskiego Polskiego
Towarzystwa Ziemiańskiego – ziemianie wybrali nowego prezesa - p. Kazimierza
Romanowskiego – również naszego Członka(!), co wywołało ogólną wesołość
wśród obecnych. Po tak miłym wstępie nastąpiła część, w trakcie której każdy
każdemu składał życzenia oraz dzielił się opłatkiem, jako że wszakże dopiero
co przeżywaliśmy Boże Narodzenie.
Przechodząc do spraw organizacyjnych, pan Kopeć poinformował o swojej
korespondencji e-mailowej z księdzem Aleksandrem Szymbaliowem z Białorusi
(Kanclerz Związku Szlachty Białoruskiej), o zaproszeniu przez niego Prezesa
Oddziału Wrocławskiego ZSzP do wstąpienia do tamtejszej organizacji i
wreszcie o nawiązaniu ciekawego kontaktu z p. Andrzejem Antonowem z Wilna,
który pomaga w poszukiwaniach genealogicznych. Również o podtrzymywaniu
znajomości z pp. Henrykiem Matusewiczem z Kowna oraz Jonasem Ragauskasem
(Rogowskim) z Wilna - Prezesem miejscowego oddziału Królewskiego Związku
Szlachty Litewskiej, którzy to panowie serdecznie pozdrawiają nasz Oddział,
zaś piszący po angielsku p. Ragauskas, który przesłał komplet zdjęć z
przyjęcia noworocznego szlachty litewskiej, na którym była obecna p. Ilona
Sapińska (jest zdjęcie na którym p. Ragauskas wręcza jej kwiaty), ubolewa
nawet nad tym, iż bardzo słabo zna język polski. Po tym Skarbnik Oddziału
przedstawił wszystkim sprawozdanie finansowe za 2007 rok. Z kolei znowu sam
pan Kopeć odczytał sprawozdanie z działalności merytorycznej Oddziału,
przygotowane uprzednio przez Sekretarza.
Panowie Mieczysław Kopeć h. Kroje i Władysław Dmochowski
W związku z tym, że niemal na każdym zebraniu oprócz spraw organizacyjnych staramy się poruszać różne ciekawe tematy oraz ważne sprawy, również i tym razem nie mogło być inaczej. Na prośbę Prezesa Oddziału nasz członek, książę Juliusz Czartoryski, opowiedział na temat życia arystokracji współcześnie w Polsce. Mogliśmy się dowiedzieć m.in. o żywej tradycji spotkań przedstawicieli utytułowanych rodów – nie tylko o charakterze wspominkowym, przeznaczonych dla starszego pokolenia, ale przede wszystkim dla młodzieży, na których zawiązują się nowe znajomości, przyjaźnie, a nawet na których można spotkać swoją drugą połowę!...
Pan Mieczysław Kopeć h. Kroje (Prezes Oddziału) i
pani Kazimierzowa Łączyńska.
Także i goście zabierali głos podczas tego ostatniego zebrania. Pan Dmochowski został poproszony o przedstawienie swojego rodu, który jak się okazało pieczętuje się herbem Pobóg i pochodzi z Mazowsza. Z kolei pan Rodziewicz opowiedział o swojej znajomości z księdzem kardynałem Gulbinowiczem, który słyszał o Związku Szlachty Polskiej, który bardzo się cieszy z powodu tego, iż są jeszcze organizacje, w których nadal kultywuje się pamięć o przodkach oraz ogólnie szeroko pojętą tradycję, i wreszcie który jest nam bardzo życzliwy.
Stoi: Juliusz Czertwan-Rodziewicz, z lewej: książę
Juliusz Czartoryski h. Pogoń z małżonką Elżbietą
Zebranie zakończyło się miłą niespodzianką. Oto bowiem obradom przez większą
część czasu przysłuchiwał się przypadkowy gość Dworu Polskiego. Jak się
okazało - jegomość z rodu Odrowążów. Poruszane kwestie na tyle go
zaciekawiły, że oświadczył, iż chętnie wziąłby udział w kolejnym spotkaniu,
deklarując jednocześnie chęć wstąpienia do Związku.
Tekst:
Adam Biliński h. Sas
Sekretarz
Oddziału ZSzP we Wrocławiu
Fotografie:
Ryszard Lubicz-Woyciechowski h. Lubicz
1-II-2008