I Zjazd Rodu Chromińskich herbu Lubicz

          W dniach 30.IV - 1. V. 2005 r. w Reymontówce (Chlewiska) k. Siedlec, odbył się I Zjazd Rodu Chromińskich herbu Lubicz. Zjazd był ukoronowaniem 5 - letniej pracy nad budową wspólnoty rodowej, w której istotna rolę odegrał Internet, a szczególnie nasza strona internetowa ( www.chrominscy.pl ), dzięki której "odnalazły się" porozrzucane po całej Polsce różne gałęzie naszego wspólnego Rodu,. 
          Miejsce Zjazdu wybrane zostało nieprzypadkowo. To z tej ziemi, spod Siedlec (dawniej z Ziemi Łukowskiej), wywodzą się wszyscy Chromińscy. Tutaj znajduje się do dzisiaj nasza "rodowa" wioska - Chromna, tutaj w archiwum parafialnym w Zbuczynie znajdują się księgi metrykalne naszych przodków od końca XV w., tutaj rodzili się nasi przodkowie, żenili, umierali. Stąd wyruszali "na podbój świata" do sąsiednich zaścianków lub na krańce Europy i nie tylko. 
          Także sam dworek w Reymontówce, swoim charakterem i historią stwarzał właściwą atmosferę dla takiej uroczystości. 
          Spośród tych, którzy dzięki Internetowi "odnaleźli się", chęć udziału w I Zjeździe zgłosiło aż 40 osób, co przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów !
          Zjazd rozpoczął się od rejestracji uczestników w trakcie której każdy uczestnik otrzymał plakietkę zjazdowa z herbem Lubicz oraz własnym imieniem 
i miejscowością zamieszkania, którą natychmiast przypinał i od tego momentu stawał się "rozpoznawalny" dla wszystkich pozostałych współrodowców. Po zakwaterowaniu odbyło się pierwsze, zapoznawcze spotkanie. Zdecydowana większość spotkała się po raz pierwszy. Sala gdzie się spotkaliśmy została specjalnie udekorowana przywiezionymi przez poszczególne rodziny drzewami genealogicznymi, zdjęciami przodków i innymi pamiątkami. Stwarzało to wspaniałą atmosferę, niejako "fizycznie" obecnej wśród nas przeszłości. Z zainteresowaniem też i rozbawieniem doszukiwaliśmy się na zdjęciach wspólnych cech Chromińskich. 


          W trakcie pierwszego spotkania wszyscy po kolei przedstawialiśmy się sobie. Skąd jesteśmy, co wiemy o naszych przodkach, jak daleko sięgają nasze drzewa genealogiczne, ale także jak daleko "sięgamy" w przyszłość - czyli dzieci, wnuki….
          Następnym punktem spotkania była polowa msza święta, odprawiona w tej samej sali przez ks. Czesława Bąka z Kurii Diecezjalnej w Siedlcach, w intencji wszystkich zmarłych i żywych Chromińskich. Był to dla zgromadzonych bardzo wzruszający moment. Mieliśmy nie tylko poczucie wspólnoty nas, ale także obecności naszych przodków, spoglądających ze zdjęć i drzew genealogicznych. Ksiądz Czesław Bąk w pięknym kazaniu podkreślił wagę poczucia rodowej wspólnoty, jaka łączy nas, specjalnie przybyłych z odległych krańców Polski, jaka powinna łączyć nas wszystkich - chrześcijan. 
          Po mszy przyszła kolej na uroczystą kolację. Rozpoczęło ją odczytanie listu gratulacyjnego, jaki Zarząd Związku Szlachty Polskiej wystosował do uczestników naszego Zjazdu. W trakcie odczytywania listu panowie powstali - panie słuchały na siedząco. Gromkie brawa po zakończeniu czytania były wyrazem wdzięczności za ten ważny i miły dla nas gest Zarządu. Za chwile list powędrował "z rąk do rąk", aby każdy mógł osobiście dotknąć go, przeczytać, obejrzeć. Wyśmienita kolacja przy stole ustawionym w tradycyjną podkowę, ze wspaniałym menu, w którym królowały miejscowe wyroby, we właściwych proporcjach wspomagane przez wyroby monopolu państwowego, przebiegała w radosnej i pełnej gwaru atmosferze, oraz wzajemnych odwiedzin "sąsiednich skrzydeł". Po nasyceniu głodu zebrani z zadowoleniem przyjęli propozycję udania się na zewnątrz aby przy grilu, śpiewie i zabawie kontynuować do bardzo późnych godzin nocnych biesiadowanie.
          Następny dzień rozpoczął się od śniadania, po którym kawalkadą samochodów udaliśmy się do Chromnej. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, ze niektórzy gospodarze oczekiwali z dużą życzliwością naszego przybycia! Po zrobieniu sobie "rodzinnego" zdjęcia pod pamiątkowym krzyżem poszliśmy "kupą przez wieś", co krok zatrzymując się na miłe pogawędki z jej mieszkańcami. Niestety, aktualnie w Chromnej nie zamieszkują żadni Chromińscy. Nie brak ich za to w okolicznych zaściankach (wioskach). Ale czas gonił - trzeba było wracać do Reymontówki, gdzie mieliśmy wysłuchać (na zaproszenie jej dyrektora) koncertu fortepianowego dla uczczenia I rocznicy przystąpienia Polski do Unii, a także dokończyć rozpoczęte dzień wcześniej obrady. 
          W czasie obrad zebrani wysłuchali krótkiego wykładu Sławka na temat heraldyki oraz podjęli najważniejszą decyzję - o powołaniu Stowarzyszenia Rodu Chromińskich i wybrali jego pierwsze władze. 
          Na zakończenie wszystkich spotkała miła niespodzianka. Natalia i Daniel, obchodzący w tym dniu swoją drugą rocznicę ślubu, zafundowali nam piękny tort oraz wspaniałe czerwone wino własnej roboty! I już szybko, bo czas naglił, zeszliśmy na pożegnalny obiad, po którym jeszcze jedno "pożegnalne" zdjęcie i ruszyliśmy w drogę powrotną do swoich domów.
          Jeszcze tego samego dnia pojawiły się spontanicznie na naszej stronie entuzjastyczne opinie uczestników Zjazdu. Pogoda, warunki, atmosfera były naprawdę wspaniałe,. Wszyscy po pierwszych 5 - 10 min. spędzonych razem czuliśmy się jak w najlepszej rodzinie. Serdecznie i wesoło.
Parę słów poświęcić trzeba naszym gospodarzom. Warunki, atmosfera, kultura i życzliwość wszystkich pracowników, od dyrektora począwszy, poprzez panie pracujące w kuchni (nie dość, że wspaniale gotują, to jeszcze jak pięknie się uśmiechają do gości!), na paniach bezpośrednio nas obsługujących kończąc spowodowały, że nie tylko nasz Zjazd przebiegł w wymarzonej wręcz atmosferze, ale i opinia o gościnności ziemi siedleckiej oraz życzliwości i profesjonalizmie pracowników Reymontówki, poprzez uczestników Zjazdu, szeroko rozniosła się po kraju. Gorąco zachęcamy do odwiedzenia tego wspaniałego miejsca, choćby wirtualnie: http://www.reymontowka.art.pl 
          Wszystkich chętnych do obejrzenia części zdjęć z naszego Zjazdy zapraszamy na stronę internetowa: http://www.chrominscy.pl/galeria/index.php?view=thumb&dir=Zjazd 
          Teraz najważniejszą sprawą dla pierwszego zarządu jest sprawne przeprowadzenie w sądzie rejestracji Stowarzyszenia.
          Przekazując tę, może zbyt obszerną i emocjonalną relację, jeszcze raz w imieniu wszystkich Chromińskich serdecznie dziękuję Związkowi Szlachty Polskiej w osobach jego Zarządu za piękny list gratulacyjny, który stał się pierwszym eksponatem w powstającym Archiwum Rodowym.

Z wyrazami szacunku

Sławomir Chromiński
Prezes Zarządu
Stowarzyszenia Rodu Chromińskich

          Powrót

25-11-2005